Raashtram PBF
 

Share|

Mały wąwóz

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
Ethlinn Calae
Ethlinn CalaeSzlachetna
Liczba postów : 156
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Mały wąwóz  01.04.15 17:52

First topic message reminder :




Niezbyt wyróżniająca się na tle Pradawnej Puszczy okolica, będąca jednym z tych kuszących do spaceru miejsc, a jednak niekoniecznie obiecujących wędrowcom bezpieczeństwo. Nie da się stwierdzić, jakie przygody tu czekają, poza dosyć prawdopodobną obecnością ludożerców. Głodnych ludożerców.
~Astraea Neventhile

Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
AutorWiadomość
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 9:17

Is była dzikim wilkiem. Nawet jeśli wyrwała się z objęć watahy już dawno temu, nadal była dzikim wilkiem, który lubił się droczyć, lubił zaszaleć i nie miał najmniejszych oporów. Nawet siedzący dalej elf jej nie obchodził.
Co do palców to nie robiła tego specjalnie, ale warto zapamiętać, że tak to na niego zadziałało. Zachowywał się jak pies, który zwęszył sukę z cieczką. To porównanie tak ją rozbawiło, że zaśmiała się lekko.
Niech go. Rozbawił ją, zaszlachtował potwora i jest niczego sobie no i miły. Wprawdzie reszta watahy by go pewnie rozszarpała, gdyby się do niej zbliżył, ale Is uwielbiała robić im na złość... no i robić to na co miała ochotę.
Dlatego, gdy wysunął w jej stronę ręce, wpierw moment obserwowała z dzikim błyskiem w oku, a potem przysunęła się ciut. Nie poleciała mu jednak w ramiona, o nie. Najpierw poczuła zapach mięsa z jednej ręki i natychmiast zwróciła w jej stronę głowę, łapiąc dłonią za jego przegub. Wpierw przesunęła nosem po ręce, wdychając zapach pysznego mięska, a potem... zerknęła na niego kątem oka przesuwając językiem po jego dłoni.
Uśmieszek rozbawienia nie schodził z jej ust ani na moment.
- Może się nie gryzie, ale zostało na niej trochę zapachu i smaku mięsa.. Nic nie powinno się zmarnować - powiedziała cicho w jego dłoń z nieskrywaną wesołością i prowokacją.
Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 10:43

Ręka zadrżała mu na moment, ale tylko na moment. Miał ochotę odsunąć się, ale coś szeptało mu - Nie - przekręcił głowę i popatrzył na Is.
- Było mówić, że jesteś bardzo głodna to odstąpiłbym swój kawałek - zabrzmiał z uśmiechem w głosie i zaraz dodał ironicznie bardziej do siebie - Albo i nie -
Przesunął się bliżej Wilczycy i spróbował ją podnieść. Miał nadzieję, że na prawdę go nie ugryzie, szkoda byłoby tej znajomości...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 10:58

Mało który samiec odstępuje samicy swój kawałek mięsa. Dlatego wolała obracać się w cywilizowanym kręgu lykantropów, a nie ze zdziczałą rodzinką. Uśmiechnęła się jeszcze weselej, ale zesztywniała na moment, gdy się do niej zbliżył.
Poczuła zapach wilgotnej skóry, ogniska, zwierzyny i różne zapachy typowe dla mężczyzny z jego zawodem. To była przyjemna mieszanka. Rozluźniła się nieco, chociaż kątem oka nadal go obserwowała.
Chwyciła rękoma koc, którym była owinięta i pozwoliła się podnieść. Harmond nie miał z tym raczej problemu bo miała jedyne 159 centymetrów wzrostu i była bardzo szczuplutka.
- Czyli jednak łaskawie weźmiesz mnie nad wodę? - spytała z nutką ironii i rozbawienia.
Serio nie chciała spać umazana w jakimś szlamie, nawet jeśli nie było tego sporo. Plus... chciała nad wodę i tyle.


Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 11:10

Widział przez chwilę jej spięcie, jednak zaraz nieco się rozluźniła. Czy aż tak bała się ludzi..? A może chodziło to o dotyk obcej osoby.. Do tego człowieka, ludzkiego samca..? Podniósł ją bez większych problemów i skierował się w stronę strumienia, nie zwracając nawet uwagi na Elfa... Trzymał ją pod łopatkami i kolanami, tak aby skóra na boku nadmiernie się nie naciągała, równocześnie pozwolił jej oprzeć się o siebie. Niosąc tak Wilczycę, ukradkiem powąchał jej włosy. Był bardzo ciekaw jej zapachu. Czy w ludzkiej formie pachniała jak Wilk..? Czy może jak człowiek..? Niestety ze swoich obserwacji nic konkretnego nie wywnioskował.
Po kilku minutach uważnej wędrówki dotarli nad mały strumień. Z całą pewnością nie mogłaby w nim popływać, jednak obmyć się jak najbardziej. Delikatnie posadził ją w miejscu, gdzie brzeg schodził dość łagodnie do wody.
- Jesteśmy na miejscu. A teraz co dostanę za ten transport..? - wyszczerzył zęby w chytrym uśmiechu. - Inaczej będziesz wracać sama - puścił jej oczko i skrzyżował przedramiona na klatce piersiowej...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 11:19

Pozwoliła się zanieść i była przy tym bardzo grzeczna i spokojna. Trzymała rękoma kocyś, ale uśmiech nie znikał z jej ust. Gdy w końcu Harmond posadził ją na brzegu, ona łypnęła na niego kątem oka z rosnącym rozbawieniem, gdy ten zaczął mówić.
Ledwo ostatnie słowo, ona zrzuciła z siebie koc gdzieś na bok, by się nie zamoczył, po czym nadal przodem do niego, pochyliła się do przodu i przesunęła językiem po linii szczęki i policzku tuż obok jego lewego ucha.
- Dziękuję - powiedziała cichutko.
Ta sytuacja wyraźnie ją bawiła, ale pozytywnie naturalnie.


Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 11:32

No dobra dostał więcej niż sądził. Aż poleciał do tyłu i usiadł na ziemi z wrażenia. A może ona chciała sprawdzić jak smakuje..? Tyle niewiadomych, tyle możliwości i pułapek. Założył ręce za kolana i przyglądał się jej, z trudem próbując nie przenieść wzroku po jej ciele niżej i niżej. Uśmiechnął się do Is
- No myj się już bo nie mamy czasu. Słońce zachodzi i robi się coraz chłodniej - powiedział. Chyba nawet nie zauważyłby teraz ponownego pojawienia się tej bestii, którą niedawno ubił...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 11:40

Zaśmiała się wesoło, kiedy upadł do tyłu. Był interesującym człowiekiem. Bardzo interesującym. Dlatego postanowiła, że będzie się w niego dalej zaczepiać. Zaczynał jej się bowiem podobać coraz bardziej. I to jak usilnie trzymał wzrok na jej oczach zamiast niżej.. Hah dobre!
- Spokojnie... Mamy lato.. noce w Midgardzie są duszne i niekiedy burzliwe, ale na pewno nie chłodne... A przynajmniej mi jest gorąco, nie wiem jak tobie - powiedziała od niechcenia i dość dwuznacznie, uśmiechając się przy tym i patrząc na niego spod rzęs, gdy przeczesała palcami włosy na plecy.
Skrzywiła się lekko, gdy schyliła się po wodę i chciała zmyć z siebie plamy czarnej mazi, które miała nadal na ramieniu lewym, dekolcie i nieco niżej, aż do pępka. Uznała to za doskonałą sposobność do dalszego męczenia Harmonda.
- Moja mobilność jest nieco ograniczona... Może mógłbyś mi pomóc? - spytała siedząc do niego prawym bokiem i wyciągnąwszy w jego stronę kawałek materiału, który zabrała ze sobą by się przemyć.
Uśmiechnęła się przy tym tak diabelsko złośliwie, że aż ciekawe czy nie miała lisa w rodzinie.


Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 11:57

Musiał przyznać jej rację apropo pogody. Musiał też dać za wygraną, kiedy zaczesała włosy do tyłu, odsłaniając piersi, na które mimo wszystko spojrzał. O Bogowie... To była Wilczyca! Zwierzar! Co on wyprawiał. - Uspokój się - napomniał w myślach. Kiedy zechciała pomocy przy myciu, jednocześnie śmiejąc się złośliwie, Harmond zmrużył groźnie oczy patrząc na nią.
Podniósł się jakby od niechcenia i powoli podszedł do niej, choć przecież nie miał dalej jak kilka kroków. Odebrał kawałek materiału i zamoczył go w wodzie. Potem zaczął lekko wycierać jej ramię, wciąż próbując utrzymać wzrok nie niżej jak na jej ramionach. Musiał przyznać, że ma delikatną i miłą w dotyku skórę. Ciekawe jakie jest futro...
- Przestań! - skarcił się i ponownie zanurzył materiał w wodzie. Tym razem zamachnął się i chlusnął w Is wodą ze strumienia, przy czym zaśmiał się tracąc na chwilę równowagę...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 12:04

Oho. Spojrzał. Czyli jej podstęp jednak się udał. No i to udawanie, że mu wszystko jedno. Musiała przyznać, że nieźle nad sobą panował i zachowywał się bardziej niż przyzwoicie. Ale na dłuższą netę takie opieranie się zadziornej, dzikiej złośnicy, jaką była, stawało się uciążliwe.
Dlatego z zadowoleniem zauważyła, że stracił lekko równowagę, gdy polał ją wodą. Wykorzystała to jak każdy drapieżnik. Szybkim ruchem chwyciła go za rękę i pociągnęła, że jeszcze mocniej stracił równowagę i chcąc, nie chcąc, wylądował na niej. Ona specjalnie też odchyliła się do tyłu, opierając się o trawę drugą ręką, na łokciu.
Nie powiedziała nic, tylko uniosła lekko brew i uśmiechnęła się niewinnie. No i co teraz panie Harmond?


Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 12:14

No i zachowała się jak typowy drapieżnik atakując go. Myślał, że wepchnie go do wody, jednak ta postanowiła przyciągnąć mężczyznę do siebie. Zatrzymał się na wyprostowanych ramionach, tuż przed nią, ich ciała niemal się stykały. Co robić"?!? Zdał się na instynkt i na fakt, że traci nad sobą kontrolę. Pochylił się i musnął jej usta swoimi. Krótko, ale na tyle intensywnie aby to poczuła. Przerzucił ciężar ciała na prawą rękę, zaś lewą odgarnął jej z czoła kilka kosmków włosów, które opadły. Równocześnie uśmiechał się chytrze, wciąż spoglądając w oczy.
O Bogowie!!! Ilu ludzi by go za to skarciło..? Co on wyprawiał! Nie teraz czas na takie myśli, później nad nimi siądzie. Teraz czas zdać się na instynkt...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 12:27

Jej uśmiech zapodział się gdzieś, gdy mężczyzna ją pocałował. Krótko, bo krótko, ale cóż... był to jej pierwszy pocałunek. W końcu ludzie i zwierzary dorastali tak samo... a ona miała dopiero 20 lat chociaż na tyle nie wyglądała. Poczuła jak jej serce przyspiesza. Oblizała mimo woli usta i spojrzała mu w oczy.
Na samą myśl, że matka chwyciłaby ją za szmaty i wrzuciła do nory by siedziała przez wiele tygodni sama w ciemnicy za karę, sprawiło, że poczuła nagły przypływ ekscytacji, a na myśl, że zbliżyła się z rdzennym, a nie innym zwierzarem... przechyliło szalę podniecenia.
Kiedy odsunął swoje usta, ona delikatnie podążyła za nim. Chciała coś powiedzieć, ale już nie brzmiała by tak "kozaczo", bo serce łomotało jej w piersi, więc po prostu chwyciła lekko w zęby, by nic mu nie zrobić, jego dolną wargę, potem puściła i przesunęła po niej językiem. Ciągle patrzyła mu w oczy z dzikim błyskiem i przysuwała się powoli by ich ciała się zetknęły.


Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 12:50

Jego chytry uśmiech utonął w jej ustach, kiedy kolejny raz pochylił się w jej stronę. Tym razem pocałował ją dłużej i bardziej namiętnie. Nie panował już nad sobą, swoimi uczuciami czy choćby myślami. Wszystko krążyło wokół tej Wilczycy. Musiał przyznać, że drugi spotkanie ze zwierzarem było zdecydowanie przyjemniejsze. Lewą dłoń przesunął po jej czarnych włosach na plecy, zręcznie omijając opatrzoną ranę i przyciągnął jej ciało do swojego. Poczuł jak jej nagie piersi delikatnie łaskoczą jego tors. Przesunął twarz i przygryzł delikatnie płatek jej ucha.
- Mam Cię - mruknął i jeszcze raz ją pocałował...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 13:07



Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 13:27




"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 13:43



Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 14:02




"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 14:16



Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 14:29




"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 14:40



Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 14:49




"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 15:04



Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 15:21

Jego klatka unosiła się i opadała w ciężkim oddechu, przyciskana ciężarem Wilczycy. Mimo to czuł się wspaniale. Co ujrzał w jej oczach..? Nie był pewien, w prawdzie teraz zdał sobie sprawę co się właśnie stało. Jakie to poniesie konsekwencje..? Nie chciał o tym myśleć, jedynie chciał oddychać jej zapachem i rozkoszować się smakiem jej ust. Objął ją szczelniej i szepnął.
- A ja jestem Twój - głosem drżącym od nierównego oddechu, jednak ciepłym i szczerym. Gdyby mogli, zostałby z nią tutaj już na zawsze, jednak niechętnie podniósł się trzymając Wilczycę i posadził ją obok.
- Może wrócimy do tego, co wcześniej zaczęliśmy... Ubrudziłaś mnie - poskarżył się wskazując plamy czarnej mazi, które przejął od Is. Uśmiechnął się ciepło i wszedł do strumienia. Woda była letnia i sięgała mu do połowy łydek. Pomógł także przysunąć się Is i usiąść na brzegu, zanurzając nogi w wodzie. Wzrokiem poszukał szmatki, którą ją przecierał, jednak ta leżała jedynie w zasięgu dziewczyny...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 15:37

Ona również mogłaby tak trwać całą wieczność, zwłaszcza kiedy całował ją, tulił i pieścił. Jednak, gdy wypowiedział pierwsze słowa po tym, co przed chwilą zaszło... zaparło jej na moment dech i spojrzała na niego nieco przytomniej. Przestraszona? Nie... bardziej... zaskoczona. Serce zabiło na moment mocniej, kiedy on wstawał i szedł do wody.
Ocknęła się dopiero po chwili, gdy ujrzała że chyba czegoś szuka. Spojrzała na szmatkę. Zmarszczyła brwi, chwyciła ją i rzuciła jak najdalej od nich. Potem spojrzała niewinnie na Harmonda i uśmiechnęła się zadziornie.
Zamoczyła ręce i przesunęła nim po swoim ciele od nóg w górę, po brzuchu, aż po szyję, zmywając większość pozostałości po posoce cienia. Patrzyła przy tym na niego.
Cieszyła się, że nie musi wstawać. Nogi pewnie by się pod nią ugięły i to nie od otrzymanej rany, która była płytka i nie taka zła. Z zupełnie innego powodu, który miała między nogami.
Powoli zepchnęła się bardziej w przód by siedzieć do pępka w wodzie. Woda była mile chłodna.
Przejechała mokrymi dłońmi po twarzy i włosach aż do tyłu. Była bardzo rozleniwiona jak najedzony zwierzak.
- W sumie odpłaciłam ci tym samym, co ty mi... To przez ciebie krew tego stwora na mnie trysnęła, więc jesteśmy kwita - powiedziała uśmiechając się wyzywająco.
Ale po chwili uśmiech jej troszkę zbladł. Nie była już taka pewna siebie jak wcześniej. Bała się, że jak tylko spuści z niego wzrok, on gdzieś zniknie. Nie miała pojęcia co dla niego znaczyło to co między nimi zaszło, ani ona... Nie wiedziała jak przywiązują się rdzenni do partnerów... bo zwierzary bardzo.. w każdym razie samice. Bała się, że powie jej że może ma żonę, albo że było miło i pa... W sumie mógł tak powiedzieć... była tak dużo z pewnością młodsza...


Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 16:00

Kucnął i przyglądał się jak Is obmywa swoje ciało. Miał ochotę znowu ją wziąć. Tu i teraz, jednak musiał się powstrzymać. Dopiero co się poznali, musi to sobie poukładać.
Zrobił obrażoną minę, kiedy wspomniała że to przez niego i skrzyżował przedramiona na klatce. Jednak po chwili uśmiechnął się i pochylił w jej stronę, aby pocałować.
Jednak nim to zrobił, zauważył zmianę na jej twarzy. Oparł się o jej kolana.
- Coś się stało..? - zapytał przekręcając głowę...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Isabett Skylar
Isabett SkylarŻona Władcy
Liczba postów : 245
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 16:15

Zapewne nie miałaby nic przeciwko chwili zapomnienia i to kolejnej, ale z drugiej strony była nieco obolała i musiała dojść chyba do siebie. Niestety przez zmartwienia nie zauważyła przypływu pożądania u Harmonda.
Ledwo zdążyła oddać pocałunek bijąc się z myślami. A gdy to zauważył... westchnęła. Przesunęła dłonie na jego własne i spojrzała powoli na niego.
- Stało... Nie znam się na waszych, ludzkich zwyczajach... I... nie wiem... - westchnęła zastanawiając się jak ująć to w słowa.
Nie czuła skrępowania mówiąc wprost, zawsze mówiła wprost.
- Nie wiem kim dla ciebie jestem... Większość mężczyzn, która próbowała nie w życiu poderwać chciała tylko.. no wiesz, zaliczyć i po sprawie.. A i tak byli bliscy mi wiekiem, bo nie wiem ile ty masz, ale z pewnością więcej niż moja dwudziestka... Nie wiem na jakiej zasadzie wiążecie się z partnerami, ani co dla was znaczy to, co przed chwilą między nami zaszło - mówiła coraz szybciej i coraz bardziej nie mogąc się w tym odnaleźć.
Jak zaszczute i niepewne zwierzę miotające się po klatce. Wiedziała, że może było to mało twarde z jej strony, ale nie zmieniało to faktu, że była młodą dziewczyną i pewien stopień wrażliwości posiadała. Zwłaszcza, gdy oddała się komuś bez reszty i czuła się z tym kimś związana.


Harmond Skylar
Harmond SkylarWładca Rasy
Liczba postów : 140
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  27.10.15 16:42

Spojrzał na nią jak zbity z tropu. Nigdy nie sądził, że prze coś takiego będzie musiał przebrnąć. Gdyby jeszcze wczoraj w tawernie ktoś mu powiedział, że spotka go taka rozmowa i w ogóle sytuacja to chyba zabiłby go śmiechem. Jednak teraz miał przed sobą w pełni żywą istotę, którą wprowadziła w jego życie zamieszanie. Nie był typem człowieka, który ze spokojem rozmawia o tym, ale spróbował wyjaśnić najlepiej jak potrafił. Ujął jej ręce i spojrzał w dzikie oczy.
- To nie ja Ciebie poderwałem - uśmiechnął się próbując rozluźnić atmosferę. - Mam prawie dwa razy tyle co Ty... Szesnaście więcej... U nas kiedy znajdujesz tą konkretną osobę... No wiążesz się zazwyczaj na resztę życia... Niektóre nasze samice robią to z różnymi partnerami dla pieniędzy... - miał nadzieję, że mu dobrze idzie. - Ale jest to też dowodem miłości jaka łączy daną dwójkę, czasami dość spontanicznym dowodem... - westchnął kiwając głową. - A Ty... Noo jesteś piękną kobietą w obydwu formach. Zmieniłaś coś... W moim życiu... - miał nadzieję, że to wystarczające wyjaśnienie...



"Jest tylko jeden bóg - nazywa się Śmierć. A co mówimy bogowi śmierci? Nie dzisiaj!"

Sponsored content
PisanieTemat: Re: Mały wąwóz  

Mały wąwóz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 4 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: Sfera Midgard :: Pradawna Puszcza-