Raashtram PBF
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mały wąwóz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość

~Szlachetna~

avatar

Liczba postów : 157


PisanieTemat: Mały wąwóz   01.04.15 17:52

First topic message reminder :




Niezbyt wyróżniająca się na tle Pradawnej Puszczy okolica, będąca jednym z tych kuszących do spaceru miejsc, a jednak niekoniecznie obiecujących wędrowcom bezpieczeństwo. Nie da się stwierdzić, jakie przygody tu czekają, poza dosyć prawdopodobną obecnością ludożerców. Głodnych ludożerców.
~Astraea Neventhile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   05.05.15 13:11

Kiedy zdjęła dłoń z twarzy, jedną brew miała uniesioną w górze, a usta wykrzywiały się jakby w grymasie. Patrzyła się na (nagle sarkastycznego) Nashora. Ludzie często żartowali sobie z jej ogona. Nigdy nie brała tego do siebie, ale też nie puszczała mimo uszu. Już miała odszczeknąć się, zarzucić jakimś ambitnym żartem i może nawet się zaśmiać, kiedy zauważyła, że twarz demona momentalnie spoważniała. Od razu domyśliła się, że zapewne tak jak w tych wszystkich filmach, tuż za nią stał ogromny potwór, gotów w całości ją pożreć w jednej chwili. Odwróciła się powoli by potwierdzić swoje przypuszczenia i jej oczom ukazał się obrzydliwy, dość duży.. stwór. Był całkowicie łysy i przypominał… Cóż, ciężko powiedzieć co właściwie przypominał. Łysego, dużego szczura pomieszanego z kretem?
Nie była całkowicie bezbronna, ale w walce ze zwierzętami nie miała wielkiego doświadczenia. Ogólnie, nie stroniła do bitew. Przemoc zawsze należała do ostateczności. Dlatego też, nagle ucieszyła się z obecności kogoś, kto z pewnością był w tym od niej lepszy, a przy okazji posiadał ciekawą zdolność szybkiej regeneracji.
Posłusznie złapała za rękę mężczyzny i powoli wstała, kierując się (również nie za szybko) w jego stronę. Stanęła obok niego i z przerażeniem popatrzyła na zwierze. Pewnie gdyby nie zaistniałe okoliczności, zadrwiłaby sobie z jego wyglądu. Teraz jednak ciężko jej było posilić się na jakąkolwiek formę żartu.
Nie wiedziała zbytnio jak powinna się zachować, ale nie miała też zamiaru jedynie patrzeć się jak V będzie się rozprawiał z bestią. Szybko wzięła do ręki sztylet (zawsze lepsza taka broń niż żadna, a innej nie miała) i ustawiła się w pozycji bojowej. Zastanawiała się też, czy nie użyć swojej zdolności hipnozy, która zdecydowanie ułatwiłaby im życie, ale nie miała pewności, że ta sztuczka działa też na zwierzęta…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demon~

avatar

Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   06.05.15 17:00

Kiedy zgoła powierzchownie upewnił się, że młoda Królowa nie zostanie bez nogi, czy innej kończyny, widocznie rozluźnił się. Broń drzewcowa w rękach wprawnego demona była pięknym widokiem, zapewniwszy sobie dość miejsca na manewry obracał bronią bez szczególnego powodu, po prostu, nakręcał się przed starciem. W głębi duszy nie czuł potrzeby zabijania, ani krzywdzenia zwierza, postanowił też, jeśli zajdzie taka okazja uniknąć tego.
Najlepszą obroną jest atak mówią, nie uważał tak jednak w przypadku starć ze zwierzętami, w miarę możliwości hałasował, by uniknąć dopuszczenia ataku na towarzyszkę, on natomiast swoje bezpieczeństwo powierzał długości całkowitej glewii. Cóż, nie sądził by takie zwierzę zdołało skrócić dystans na tyle by zaatakować. Na ten moment złapał broń oburącz, dalszą ręką przy końcu, bliższą w dwóch piątych całej długości, oznaczało to, że jeśli zwierze minie nawet ostrze, to Nashor ma kilkadziesiąt centymetrów długości na wykonanie manewru nim zostanie zraniony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   06.05.15 20:29

Zwierzę przez chwile bacznie was obserwowało, ale zaraz ruszyło w waszą stronę. W jego oczach widać było determinację, a pędził niczym gazela, aż unosił się za nim kurz. Z jego pyska leciała biała piana. Ciężko powiedzieć, na którego z was miał chrapkę. Pewnie na obojga.

1-2 zwierze ominie ostrze
3-4 minie ostrze, ale się przy tym zrani
5-6 nadzieje się i umrze
(precyzyjne trafienie +1)


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia 06.05.15 20:39, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   06.05.15 20:29

The member 'Mistrz Gry' has done the following action : Rzut Kostką

'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demon~

avatar

Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   06.05.15 20:45

Spojrzał na truchło z którego sterczał drzewiec wciąż trzymany przezeń w dłoni. Zmarszczył czoło w zgoła nieokreślonej minie i obracając się do bohatersko uratowanej towarzyszki, z nie krytym smutkiem wymamrotał.
-Tak to widzisz jest, kiedy nie chcesz bestii zabić to sama nadzieje się na ostrze.
Zbliżył się do cielska, kładąc tuż obok rany stopę, złapał drewno przy samej skórze bydlaka i mocno pociągnął. Dźwięk żelaza wyciąganego ze świeżego truchła rozszedł się po okolicy. Z ostrza spływała krew, co znaczyło mniej więcej tyle, że nader nie higienicznym byłoby umieszczać teraz broń za pasem, spoczywać musiała więc w ręce.
-Potrzebne Ci coś z niego? - bo przecież nawet bardowi mogą być potrzebne wszelakie specyfiki z podobnych stworzeń, rogów to to co prawda nie miało, ale może jakieś inne wielofunkcyjne partie ciała o których dotychczas nie słyszał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   07.05.15 11:30

Stała czujnie i chciała się do czegoś przydać, ale Nashor postanowił zatroszczyć się i o nią i o siebie. Kiedy zwierze pędziło w ich stronę tak rozwścieczone, była pewna, że nie obejdzie się bez walki na śmierć i życie. Kreto-szczuro-cośtam okazał się jednak być głupszy niż na to wyglądało, abo nadział się na wystawione ostrze Volushki niczym szaszłyk na wykałaczkę.
- Pewnie ślepe, dlatego ci się udało - powiedziała z sarkastycznym uśmieszkiem, chowając swój sztylet.
- Nie, ale jak przypadkiem nie znajdziemy knajpy w środku lasu to może nie zginiemy z głosu.. – odparła, po czym spojrzała na żałośnie wyglądające zwierzę. I po co mu było się wychylać? Gdyby siedziało w swojej norze, prawdopodobnie jeszcze by przeżyło kilka pięknych lat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demon~

avatar

Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   07.05.15 11:57

-Nie planuję spędzić tu aż tak wiele czasu.
Z orężem wciąż trzymanym w dłoni wrócił na poprzednią trasę. Walka nie wybiła go z rytmu podróży, ciężko bowiem nazwać to walką. Nie musiał dosłownie niczego zrobić. Nietypowa sprawa.
-Informacje na podstawie których poszukuję swojego skarbu były dość mętne... I mówiąc szczerze średnio prawdopodobne, błąkam się tu głównie z tego powodu, że nic lepszego do roboty w Shadowmoon nie miałem. - niechętnie w ramach usprawiedliwienia dokonał wyznania, które mogło w oczach towarzyszki diametralnie zmienić pogląd na sens tułania się po lesie i wystawiania na potencjalną pożywkę dzikim bestiom.
-Jeśli jeszcze chwilę nie znajdziemy jakiegoś tropu, charakterystycznego miejsca, czy jakichkolwiek wskazówek, to nawet ja będę za tym żeby wracać.- kreto-czegoś jeść nie miał ochoty, a dalsze błąkanie mogło sprawić, że utkną tu na długą, nieprzyjemną i niebezpieczną noc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   07.05.15 12:06

The member 'Eleanor Hartley' has done the following action : Rzut Kostką

'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   07.05.15 13:08

Nagle położyła ręce na biodrach i popatrzyła się na swojego towarzysza z lekką irytacją. - Jak to dość mętne i średnio prawdopodobne?! - zapytała niemal krzycząc - Wiesz, to że ty nie masz nic lepszego do roboty niż bezsensowne tułanie się po lesie, to nie znaczy, że ja też! - dodała. Wtedy też wyparowała z niej jakakolwiek chęć do dalszej podróży z Nashorem. Poczuła się nieco… oszukana. Może nie przyrzekał jej na kilka kończyn, rodzinę i swoje życie, że ma stuprocentową pewność, że coś znajdą w tym lesie, ale zmydlił jej oczy.
- Proponuję, żeby wracać teraz, to nie ma sensu - powiedziała z widocznym już zrezygnowaniem - Co ty masz w ogóle za informacje? - spytała w końcu, spoglądając ukradkiem na niego i mając nadzieję, że nie będzie to nic w stylu ‘a no wiesz, miałem taki fajny, ciekawy sen i mnie natchnęło, że muszę tutaj poszukać’, chociaż nie zdziwiłaby się już i z takiej odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   07.05.15 13:09

The member 'Jodie Crown' has done the following action : Rzut Kostką

'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demon~

avatar

Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   07.05.15 13:26

-Spokojnie! Księżniczko! Nic się przecież nie stało, straciliśmy tylko kilka godzin, a mogliśmy się nieźle obłowić. - z pewną dozą rozbawienia starał się udobruchać Pannę, jestem zajęta nie mam czasu.
-Na ogół konający ludzie mówią prawdę, zwłaszcza jeśli to ma skrócić ich cierpienia. Poza tym ciężko zmyśla się fikcyjne historie pod wpływem takiego bólu. - rozpoczęły się wyjaśnienia, których zdaje się lepiej było nie znać.
-A więc to było tak. Siedział przywiązany do krzesła, a ja wierciłem mu pięścią dziurę w otwartej ranie, szerokiej na dziesięć centymetrów, poziomo usytuowanej dwa centymetry pod linią żeber. Wiedziałem, że coś wie, ale był jak skała, już myślałem, że nie pęknie. Ale w tym momencie wymacałem jego płuco. Jego płuco, rozumiesz?! -Nashor widać odnajdywał w tym fakcie coś komicznego, gdyż zaniósł się wesołym śmiechem, by zaraz podjąć. - Delikatnie zacząłem ściskać, a z niego posypały się informacje, brzmiało to szczerze, ale z tego bólu mówił dość chaotycznie i nie podał wielu szczegółów. Sama rozumiesz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   07.05.15 21:09

- Przestań, wystarczy! - krzyknęła zniesmaczona opowieścią mężczyzny. Rzeczywiście, lepiej było nie pytać o jego źródło informacji. Teraz przed oczyma miała tylko V, który rozprawia się z biednym nieznajomym, poszukując płuca wśród jego wnętrzności. Nie była zwolenniczką takich rozwiązań, chociaż jej było łatwiej wymuszać informacje. W końcu wystarczyło, by zaśpiewała i przy odrobinie szczęścia, ludzie robili co tylko chciała. Stawali się marionetkami, których sznurkami ona pociągała. Może to nieuczciwe, ale przynajmniej nie zadawało (fizycznej) krzywdy.
- Jesteś obrzydliwy - powiedziała spoglądając na Nashora z nieudawanym zniesmaczeniem, chociaż wyglądało to pewnie komicznie. Wprawdzie wiedziała, że demon najemnik nie mógł być inny, ale niepotrzebnie jej opowiadał o swoich sposobach, bo przez to czuła się przy nim niezręcznie. Nie obawiała się już jego złych intencji, przynajmniej w stosunku do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demon~

avatar

Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   09.05.15 8:34

-W tę stronę. - rzucił jeszcze kiedy mówiła, nie to, że wchodził jej w słowo, czy jej nie słuchał. Ot tak, uwaga warta odnotowania.
Kiedy jednak wyraziła już ostateczną decyzję poczuł się zobowiązany do odpowiedzi.
-Przesadzasz, to w zasadzie tylko praca. Uważasz, że rzeźnik tnący mięso jest obrzydliwy? Albo myśliwy zdejmujący mięso ze zwierzyny? - tak oto, prosto i nieskomplikowanie przedstawiała się jego logika w temacie zagłębiania dłoni w korpusy żyjących ludzi. Proste. Ale jakie skuteczne.
Jeśli zmysł orientacji go nie zawiódł, a tak się teraz stać nie powinno, czekało ich góra półgodziny drogi, by wyjść na otwarty teren, z którego każde będzie mogło już ruszyć w swoją stronę.
Było tu też jakby ciszej i spokojnie, mogli się więc odprężyć, nie obawiając spotkania z kolejnymi bestiami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   30.09.15 10:06

Temat Pusty


Zgodnie z zasadami forum o "powrocie po wakacjach" temat pustoszeje i można w nim dalej pisać normalnie. Chyba, że osoby, które tu grały będą w nim pierwsze i postanowią dokończyć pisanie.

Po więcej informacji zapraszam do tematu: "Wracamy po Wakacjach" Smile


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   10.10.15 13:17

Po misji

Nim uda się wykonać jakieś zadanie od bogatego kupca, Harmond postanowił udać się do lasu na polowanie. Jako, że nie miał zbyt wielu rzeczy, natychmiast wyruszył do lasu.
Dzień był pogodny i słoneczny... No może zbyt słoneczny. Od ponad pół godziny Hary krążył po lesie, w rękach dzierżąc swój łuk z nałożoną na cięciwę strzałą. Raz po raz zatrzymywał się, czy aby na pewno idzie dobrym tropem.  Mimo spływających po skroniach i czole kropel potu, które wpadały mu do oczu i cholernie piekły, bacznie lustrował otoczenie. Właśnie zbliżał się do małego wąwozu, gdzie prowadził trop zwierzyny. Powoli krok za krokiem podszedł do skały. Zatrzymał się i nasłuchiwał.
Było cicho... zbyt cicho...
Nagle coś się poruszyło w krzakach kilkadziesiąt kroków na północ od niego. Podniósł łuk na wysokość głowy i wymierzył. Miał nadzieję, że to zwierzak, którego tropem podąża. po chwili wyłoniła się sarna, zachowując względny spokój.
- Niech to szlag! - zaklął pod nosem. To nie to czego szukał...


Ostatnio zmieniony przez Harmond Skylar dnia 27.10.15 23:49, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   10.10.15 13:17

The member 'Harmond Skylar' has done the following action : Rzut Kostką

'k8' : 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   10.10.15 13:27

/Przed spotkaniem Vaermunda/

Z nosem przy ziemi szła za zapachem sarny, który wyczuła już jakiś czas wcześniej. Kilka razy wpakowała się w krzaki, ale nie zwracała na to uwagi. Miała ochotę na sarnę, a skoro ta się sama prosiła o bycie zjedzoną, zostawiając takie ślady no to trudno... Betty szła grzecznie i powoli za nią ze wszystkimi rzeczami. Dobry konik.
Po chwili usłyszała szelest, a potem coś co przypominało ludzkie przeklinanie. Zastrzygła uszami i przyspieszyła. Stanęła na krawędzi niewielkiego wąwozu, a następnie poślizgnęła się i zjechała na sam dół turlając się po drodze i wpadając wprost w stojącego tam człowieka. Niczym kula do kręgli w kręgiel... Bum.
Betty zatrzymała się z gracją na krawędzi i znalazła drogę w dół tak by zejść z gracją. Niby koń, a znacznie bardziej zgrabny od jego pani.
Is sapnęła. To zdarzało jej się zdecydowanie zbyt często. Oj zbyt często.
Zgramoliła się z człowieka i zaczęła rozglądać za sarną nie przejmując się rdzennym, ale ta zniknęła. Betty zaczęła skubać trawkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   10.10.15 13:43

Już miał wracać się, aby odszukać na nowo tropy, kiedy nagle usłyszał coś jak spadanie kamieni i czegoś większego po zboczu. Wszystko potoczyło się zbyt szybko. Nim zdążył zareagować, spadający wilk wpadł w niego z całym impetem, zwalając z nóg. Z całą swoją gracją klapnął o ziemię, obijając przy tym tył głowy. Na wpół zrzucając go z siebie (w połowie sama z niego zeszła) szybko się podniósł i dobył miecza, jako że łuk odleciał kawałek dalej w liście.
Nie miał czasu go szukać.
Coś mu tutaj nie grało... Po chwili usłyszał znowu coś na zboczu i dostrzegł schodzącego po nim... konia!?!?
- Zwierzar..? Dawno żadnego nie widziałem... - pomyślał, zastanawiając się kiedy ostatni raz to było i czy było to pokojowe czy niezbyt spotkanie.
No cóż, nie potrafił toteż zmierzył wilka... a może wilczycę..? wzrokiem. Często miał z tym problem.
- Nie powinnaś być ze swoją watahą..? - zapytał pocierając tył głowy. Właściwie to się teraz zastanowił czy nie gada do zwykłego wilka...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   14.10.15 17:38

(ok już będzie git. szorki)

Zrezygnowana sapnęła i zwiesiła ogon oraz uchmanta, ale na pytanie człowieka postawiła je ponownie. Spojrzała w jego stronę. Wyglądało to jakby myślała czy go zjeść, ale po chwili namysłu pobiegła do konia. Schowała się za Betty i po chwili pod brzuchem konia widać było kobiece nogi, a nad grzbietem głowę i długą szyję oraz ramiona.
- A co to znaczy? Co.. że jak Zwierzar wilka to zaraz dzikus, co ma ganiać z bandą nawalonych samców i głośnych szczeniaków?! A to może sam z rodziną posiedź dłużej niż tydzień i pogadamy - powiedziała lekko naburmuszona, jednocześnie ubierając się na szybko.
Poszło jej zaskakująco błyskawicznie i wylazła zza Betty odziana w swoje obcisłe, skórzane odzienie, w kilku miejscach wyposażone we fragmenty wstawek ze skórzanej zbroi.
Uśmiechnęła się szeroko.
- Sorki, że na ciebie wpadłam. Goniłam sarnę... Jestem Is.. Isabett Mihawk - przedstawiła się radośnie i wystawiła dłoń w jego stronę.
Beztroskie usposobienie dziecka - lub bardziej psa w sumie - nie pasowało do kobiecej i dość dzikiej urody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   14.10.15 18:12

No tak... Zdziwił się trochę, teraz sobie przypomniał. Ostatnim razem widział zwierzara w ludzkiej postaci, który po chwili zamienił się w niedźwiedzia i go zaatakował. Wtedy ledwo wyszedł ze starcia z życiem. Tutaj zapowiadało się dobrze... przynajmniej na początku. Przekręcił głowę, przyglądając się całej sytuacji.
- Wierz mi, przeżyłem z rodziną 16 lat i tyle mi wystarczy - odpowiedział chowając miecz i ruszył w poszukiwaniu łuku. Kiedy się wyłoniła zza konia, zmierzył ją krytycznym wzrokiem i przeniósł go na twarz dziewczyny. Uśmiechnął się.
- Hary Skylar - uścisnął jej dłoń i przyciągnął bliżej siebie. - Przy tym spłoszyłaś moją zdobycz - spojrzał jej prosto w oczy. Ponownie się uśmiechnął i oddalił jak gdyby nigdy nic, zawieszając łuk na ramieniu.
- Skoro nie chadzasz z rodzinką, to poza gonitwą za sarną, co jeszcze robisz..? - zapytał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   14.10.15 20:36

~mrrr~

- No ja z moimi też dobre naście lat spędziłam.. - mruknęła wspominając ten horror z lekkim dreszczem. Wszyscy nad nią skakali.. masakra.
Zachwiała się lekko, gdy pociągnął ją bliżej, ale szybko złapała balans. Przechyliła lekko głowę marszcząc nosek i spoglądając uważniej na człowieka.
- Ja tobie?! Poruszam się delikatnie i z gracją jak gazela! Nie płoszę zwierzyny... To ty spłoszyłeś moją sarnę - wsparła ręce na biodrach stając w trochę prowokacyjnej pozie, jakby chciała pokazać, że staje twardo przy swoim.
Szybko, jednak jej przeszło i uśmiechnęła się ponownie dziarsko i zadziornie. Przeczesała włosy rękoma i związała je rzemykiem.
- Bo ja wiem.. Najczęściej albo poluję i szukam obecności rzadkich zwierząt, albo opycham je, lub to co z nich zostało w karczmach, u garbarzy i handlarzy. I tak po wszystkich sferach... Ciągle w biegu - uśmiechnęła się zadowolona wyraźnie z takiego niebezpiecznego, niewygodnego życia...
Betty parsknęła i podreptała bliżej swojej pani, ale po chwili zatrzymała się i zaczęła skubać trawkę.
- A ty? - zapytała ciekawie, podchodząc bliżej niego i przechylając się w bok tak, jakby chciała zajrzeć do jego myśli. Wyglądała dość niewinnie.. jak ciekawski szczeniak.. no i znów wygląd kobiety trochę się z tym gryzł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   15.10.15 13:28

- Raczej Twoje nagłe pojawienie się spłoszyło ją - odpowiedział i rozejrzał się dookoła. Zrobili małe pobojowisko, a on musi szukać śladów...
Przykucnął i uważnie przyglądał się śladom.
- Mamy coś wspólnego ze sobą... - zauważył, łapiąc trop. Powoli ruszył nim, dając znak aby i Is ruszyła za nim. - Zazwyczaj najmuję się u ludzi, którzy boją się wejść do lasu i zdobyć jakąś skórę. Najmuję się jako myśliwy albo najemnik, nie interesują mnie zbytnio cele i przyczyny zlecenia. Szukam jelenia, a ta Twój obiad zmylił mi trop, teraz muszę szukać go na nowo - nie próbował nawet prosić ją o pomoc. Jeszcze wyszedłby na kogoś, kto nie potrafi sobie poradzić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto NPC~

avatar

Liczba postów : 11


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   16.10.15 11:33

Rozpoczęta Wtyka
Istota jest tak głośna, że inne osoby mogą dołączyć do wtyki.

Słyszycie cichy szelest i turkot. Dobiegają jakby z ziemi... tam, gdzie cień drzew jest gęsty. Wokół robi się jakby zimniej i szarzej. Cień zaczyna drgać. Z przerażeniem widzicie, jak dzieje się rzecz niezwykła. Cień porusza się, wstaje i wyłania się przed wami poczwara. Przypomina cień psa... ale nie zwykłego tylko odrażającą abominację. Jęzor dynda z paszczy, a kły są białe, w przeciwieństwie do całego ciała, które drga niczym czarna ciecz cudem trzymana w postaci ciała, a nie jako kałuża.
Odrażający ryk połączony z piskiem rozdziera powietrze. Oto przed wami stanął Cień. I bynajmniej nie ma dobrych zamiarów.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Szlachetny~

avatar

Liczba postów : 72


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   16.10.15 18:24

Wędrował przez puszczę od dwóch dni, poszukując istoty zwanej "Pradawnym Strażnikiem". Na noc rozbijał przytulny obóz i grzał przy ogniu uzupełniając dziennik, a za dnia przyglądał się zwierzętom i zbierał napotkane zioła. Nigdy nie wiadomo, co akurat się przyda. Ostatni ze swojego rodzaju... Na pewno ma wiele do powiedzenia. Oczywiście, jeżeli nie postanowi zrzędzić, starożytnym stworzeniom podobno często się to zdarza. Właściwie, to ja mam niecałe sto na karku, a czasami zrzędzę. Z zamyślenia wyrwał go niezbyt przyjemny dźwięk, który raczej nie mógł zwiastować niczego dobrego. Thomas sięgnął do kuszy umocowanej przy podróżnej torbie i nie przerywając marszu naciągnął broń. Przy okazji rozejrzał się za najlepszym drzewem, na które mógłby wejść podczas ewentualnej ucieczki. Wyszedł zza krzaków i zobaczył dwoje ludzi... no, i ten brzydki cień, ale zacznijmy od przyjemnych rzeczy.
- Dzień dobry - powiedział wesoło do obecnych, przyglądając się bestii. - Brzydal z niego, prawda? Pewnie nie będzie chciał nawet negocjować...
Wolną ręką dyskretnie sięgnął w stronę bełtów, aby w razie potrzeby pomóc napotkanym(oraz sobie) strzałem w psa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   23.10.15 19:39

- Phi.. - prychnęła nadal uważając, że to nie jej wina, że się spłoszyła. Po prostu zdziwiło ją zobaczenie człowieka na jej drodze.
Coś wspólnego? Zrobiła wielkie gały i wlepiła je w mężczyznę. A to ci nowość... Chociaż w sumie...
- Coś w tym jest. Słuchaj piękny.. to że jestem wilkiem nie znaczy, że jestem prymitywem... to nie był mój obiad, tylko mój zarobek, bo sprzedałabym go do jakiejś gospody i byłoby na mleczko oraz ciastka - powiedziała robią nagłe minkę rozanieloną i zmieniając ton głosu na słodki głosik kiedy rozmarzyła się o mleku i ciasteczkach. Uwielbiała!
No ale na tym się rozmowy skończyły bo oto pojawił się... co to takiego? A następnie jakiś osobnik.. śmierdział jak szlachetny. Jednak ten czarny stwór był zagrożeniem.
Było dwój facetów z bronią dystansową, więc uznała, że będzie w tej formie zbędna. W jednej chwili obaj mężczyźni byli w towarzystwie pięknej kobiety, a w następnej ubranie się darło, szwy puszczały, kły wyrosły, pazury orały ziemię, a dziki skowyt poniósł się echem po lasach.
Na przeciwko cienia, obok człowieka, stanął wielki i masywny wilk. Dziwne, ale gdy na niego wpadała nie wydawała się tak groźna. Teraz futro było nastroszone, kły na wierzchu. Kłapnęła szczękami i wbiła pazury w ziemię gotowa do skoku. Miała nadzieję, że obaj mężczyźni umieli polować na grubego zwierza z psem, bo to planowała robić... Odwracać uwagę bestii i odsłaniać jej wrażliwe punkty, o ile takie ma, by mogli strzelić.
Nie czekając dłużej, rzuciła się w stronę Cienia warcząc jak traktor. Zrobiła zmyłkę. Udała że wyskakuje wprost na jego szczęki, by zaraz zanurkować, odbić się od ziemi i uderzyć w istotę - jej gardziel - od dołu. Gdyby się nie udało, ciągle pilnowała by uniknąć ew. strzał lub bełtów lub kłów potwora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

~~




PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   

Powrót do góry Go down
 

Mały wąwóz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: 
Midgard
 :: Pradawna Puszcza
-



USEROWETECHNICZNE FABULARNEMECHANICZNE

Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


Eden



BFF Fora i Grupy




Fundacja dla Zwierząt Animalia

Forum (c) praca różnych autorów, w tym: Althei, Ethilinn, Gloriena, Anzhela itd.
Zainspirowały nas Legendy Raashtram
Pictures on this phorum do NOT belong to us and we do not own any rights to them.
Prosimy nie kopiować prac z tego forum. Także kodów!
Kod ogłoszeń jest oryginalnie z VPV,pracowali przy nim Drzuma i kilka innych osób z czarta.