Raashtram PBF
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mały wąwóz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość

~Szlachetna~

avatar

Liczba postów : 157


PisanieTemat: Mały wąwóz   01.04.15 17:52

First topic message reminder :




Niezbyt wyróżniająca się na tle Pradawnej Puszczy okolica, będąca jednym z tych kuszących do spaceru miejsc, a jednak niekoniecznie obiecujących wędrowcom bezpieczeństwo. Nie da się stwierdzić, jakie przygody tu czekają, poza dosyć prawdopodobną obecnością ludożerców. Głodnych ludożerców.
~Astraea Neventhile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   23.10.15 22:07

Za kogo ona go miała..? Pff to że był człowiekiem, nie znaczy że nie miał szacunku do innych istot. Choć... istotnie, nie miał go, ale do niektórych!
- To że zarobek, nie znaczy że nie obiad... szczególnie, że smakujecie w wnętrznościach takich jak serce czy wątroba - rzucił obronnie, lecz nie zdążył dokończyć.
Gdy zauważył... to coś! Nigdy tego nie widział! Co to do cholery jest! Natychmiast wyciągnął łuk i strzałę z kołczanu, nakładając ją na cięciwę. Po chwili pojawił się kolejny człowiek..? Przynajmniej na takiego wyglądał i wskazywało na to, że jest po ich stronie.
Potem wszystko potoczyło się już szybko. Isabett zmieniła się w wilka i zaraz zaatakował to coś. Hary nie myśląc wiele przystawił lotkę do policzka i wyczekał dobry moment. Strzała pomknęła w stronę ich wroga, przy czym druga lądowała już na cięciwie. W każdej chwili był jednak gotów rzucić łuk i dobyć miecza...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto NPC~

avatar

Liczba postów : 11


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   25.10.15 13:53

Trwa Wtyka
Nie można już dołączać.

Cień nie był chyba zbyt inteligentny... a raczej zbyt charyzmatyczny, bo bez ani chwili zwłoki zawył dziwacznie i chciał rzucić się na Harmonda. Wtedy wyskoczyła mu wilczyca.

| Rzut k6 na powodzenie - Isabetta | OK
| Rzut k6 na powodzenie (+1 precyzyjne trafienie) - Harmond | OK
| Rzut k6 na powodzenie - Thomas | OK


Wilczycy udało się zmylić cienistą masę i zaatakowała od dołu. Wgryzła się w gardziel istoty. W dotyku była jak galaretowata masa, ale na tyle twarda by zatopić w niej kły. Harmond i Thomas też mieli farta... udało im się trafić i to nie w wilczycę, ale w Cień. Thomas trafił w odcinek lędźwiowy kręgosłupa.. a przynajmniej tam gdzie powinien być, z kolei Harmond trafił w oko bestii.
Przeraźliwy gwizd, od których zabolały was uszy rozległ się wokoło. Częstotliwość była tak wysoka, że Isabett poczuła, że traci na moment przytomność. Kły puściły i upadła oszołomiona na ziemię. Ale pozostała dwójka wyszła bez szwanku - tylko zwierzęta mają dość czuły słuch.
Cień wykorzystał okazję by łapą z pazurami trzasnąć ciało wilka w bok, by następnie rzucić się na Harmonda, który był przed nim. Ruszył pędem w jego stronę tocząc dziwną, cienistą maź z szyi i pyska.


Efekty:
Isabett: żywotność 85% - płytkie cięcie po trzech pazurach na lewym boku; musi rzucić na powodzenie czy uda jej się wybudzić teraz, jak nie to dopiero w następnej kolejce pisze posta


Wygląd Cienia:
 


Ostatnio zmieniony przez Cienie dnia 25.10.15 14:00, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   25.10.15 13:53

The member 'Cienie' has done the following action : Rzut Kostką

#1 'k6' :


--------------------------------

#2 'k6' :


--------------------------------

#3 'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Szlachetny~

avatar

Liczba postów : 72


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   25.10.15 14:54

Był całkiem zadowolony ze swojego strzału, niestety to co działo się później nie było już materiałem na dobre wspomnienia. Twarde bydle... Gdy Cień rzucił się na człowieka, Thomas przeładował kuszę, przesuwając się tak, aby mieć naprzeciw siebie bok bestii (strzelając w bok trudniej będzie spudłować i ranić przypadkiem Harmonda) i jednocześnie zachować odległość, która pozwoli mu w razie czego dobyć miecza. Kiedy znalazł się w odpowiednim miejscu ponownie wystrzelił i przygotował do ponowienia strzału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   25.10.15 18:11

Pisk i skowyt wydobył się z ciała wilczycy, gdy została rzucona na bok.

(rzut k6 czy dojdzie do siebie bo tym wyciu cienia)

Na szczęście szybko doszła do siebie. Podniosła się trzepiąc głową. Dzwoniło jej jeszcze w uszach. Rana na boku piekła, ale nie było to istotne. Istotnym bowiem było pokonanie tego stwora.
Zawyła znów i z groźnym warkotem rzuciła się biegiem by zaszarżować na stworzenie i uwiesić się na jego przedniej łapie. Pilnowała by nie wpaść szlachetnemu w drogę by jej nie ustrzelił. Ale musiała jakoś zastopować i unieruchomić istotę.


Ostatnio zmieniony przez Isabett Mihawk dnia 25.10.15 18:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   25.10.15 18:11

The member 'Isabett Mihawk' has done the following action : Rzut Kostką

'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 20:38

Wszystko potoczyło się zbyt szybko. Wilczyca została odepchnięta na bok, jednak z ulgą dostrzegł kątem oka, iż się podnosi. Jedynie na moment skulił głowę, jakby chciał schować uszy przed tym piskiem. Już po chwili naciągnął cięciwę i wypuścił strzałę w stronę wroga.
Nie było czasu na kolejny pocisk.
Odrzucił łuk i dobył miecza, szykując się na starcie z czymś co pierwszy raz w życiu spotkał. Gdy tylko zbliży się to na odpowiednią odległość, spróbuje uciąć łeb szkarady, jeśli nie to przynajmniej wbić ostrze miecza jak najgłębiej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto NPC~

avatar

Liczba postów : 11


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 21:28

Zakończona Wtyka
Nie można już dołączać.

| Rzut k6 na powodzenie - Isabetta | NIE
| Rzut k6 na powodzenie (+1 refleks) - Harmond | OK
| Rzut k6 na powodzenie - Thomas | OK


Cień właśnie miał zamachnąć się łapą w Harmonda.. Dlatego Is nie udało się na niej uwiesić i wpadła tuż pod stworzenie. Zapewne kiepsko by się to dla niej skończyło, ale już po ułamku sekundy kolejny bełt wbił się w cielsko czarnej mazi, a następnie błysnęło ostrze miecza. Zimna stal przeszła przez szyję istoty, jak przez masło. Chlusnęła na wszystkich czarna posoka. Łeb i ciało opadły na ziemię tuż obok Is, która była teraz w czarnej posoce. Cień zaczął bulgotać jakby był gotującym się wrzątkiem i nagle rozpłynął się wnikając w ziemię. Zapadła cisza.

Efekty:
- Isabetta czuje że rana na boku boli ją i piecze.. najwyraźniej trochę czarnej posoki mogło się tam dostać i zainfekować ranę..
- Harmond jest uwalany od kolan do torsu czarną posoką.


NAGRODY:
Każdy z was dostaje:
+ 6 monet
+ 7 reputacji w Smoczej Norze

Wygląd Cienia:
 


Ostatnio zmieniony przez Cienie dnia 26.10.15 21:35, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 21:28

The member 'Cienie' has done the following action : Rzut Kostką

#1 'k6' :


--------------------------------

#2 'k6' :


--------------------------------

#3 'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Szlachetny~

avatar

Liczba postów : 72


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 21:54

Jeden strzał, jakieś cięcie i bestia była martwa. Thomas schował kuszę i podszedł do tego co zostało po Cieniu, po czym trącił lekko butem, przyglądając się z grymasem na twarzy.
- Umyłbym się na twoim miejscu, nie wiadomo co to robi - powiedział do Harmonda, patrząc na czarną posokę, w której uwalany był mężczyzna. - A Ty - skinął głową na wilczycę - Zmieniaj się w człowieka, ta rana wygląda paskudnie. - Przechylił głowę na bok przyglądając się szramom. - I chyba trochę tej czarnej mazi się tam dostało, lepiej zająć się tym szybko, zanim wda się zakażenie.
Westchnął, zaczynając przeszukiwać torbę.
- Jak dobrze, że trafiliście na doktora... Cóż, lekarza, znachora, jak wolicie. Ważne, że znam się na rzeczy.
Spojrzał na człowieka, uśmiechając się lekko.
- Byłbyś tak miły i rozpalił ogień, przyda się ciepła woda. Chyba, że macie dom gdzieś w pobliżu - zerknął na dziewczynę. - I jesteś w stanie do niego dojść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 22:36

Pisnęła kilka razy. Chciała się podnieść, ale z drugiej strony może ruszanie nie było dobrą opcją? Oblizała nos i popiskując cicho spojrzała na szlachetnego, który okazał się... doktorem? Czyli nie ma całkowitego pecha. Ale przemienić się? A nie może jej tak w wilczej? No cóż... Przemiana z raną bywała bolesna - o to chodziło... nie o to że była naga, bo nagość jakoś lykantropów nie ruszała tak bardzo jak innych.
Powoli przyjęła ludzki kształt. I tak leżała na boku, tyłem do Harmonda, z rękoma skulonymi przy klatce i podkulonymi nogami.. jednym słowem pozycja embrionalna. Rana w boku nie wyglądała najmilej.
Jęknęła cicho.
- Piecze - wydusiła przez zęby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 23:04

Udało mu się zabić to coś, jednak to co stało się chwilę później... obrzydlistwo!
Zaczął rozpinać i zdejmować zbroję łuskową, po niej przyszła kolej na bluzę. Obie części ubioru były całe w czarnej mazi.
Popatrzył ze współczuciem na Isabett i zdejmując ostatnie ubranie na górnej części ciała - koszulę, przykrył nią nagie ludzkie ciało dziewczyny, uważając na ranę.
- Niedaleko powinien być strumień, mijałem go tropiąc ślady zwierzyny, przyniosę wodę - powiadomił towarzyszy. Pospiesznie odszukał go i nabrał pełną manierkę wody, po czym zmył ze spodni czarną maź.
Wrócił i zaczął zbierać drwa na ognisko. Gdy miał już wystarczająco, aby rozpalić, przystąpił do krzesania ognia. Choć starał się jak mógł, iskra nie chciała podpalić ściółki. Pełen frustracji zaklął pod nosem i zaczął mocniej pocierać krzesiwa o siebie, co poskutkowało kilkoma iskrami. Po chwili pojawiła się cienka smużka dymu, by uderzenie serca później wystrzelił w górę nieśmiało mały płomień. Dołożył małych gałązek i poszukał kilka większych, aby ognisko nie zgasło.
Kiedy wszystko było przygotowane, opróżnił manierkę na potrzeby Thomasa i udał się nad strumień, aby obmyć resztę swoich ubrań i rynsztunku...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Szlachetny~

avatar

Liczba postów : 72


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 23:17

Thomas odłożył rzeczy z boku, po czym klęknął przy dziewczynie dokładnie oglądając zranienie. Było paskudne, fakt, jednak widywał gorsze. Przyjął wodę od człowieka i obmył dokładnie ranę, starając się w miarę delikatnie usunąć całą posokę potwora.
- To bardzo dobrze, że piecze - zaczął mówić w trakcie, nadal zachowując powagę i chłodny profesjonalizm. - Gdyby nie piekło, to pewnie oznaczałoby, że ta maź wchłonęła się i zżera ci nerwy. - Zaczął grzebać w torbie. - Wtedy nie wróżyłbym ci długiego życia.
W końcu wyciągnął to co chciał, a mianowicie pęsetę! Była czysta, zawsze dbał, żeby wszystko było czyste. Delikatnie usunął z ran jakiekolwiek widoczne zanieczyszczenia, a zwłaszcza wszystko co miało związek z mazią i jeszcze się ostało, po czym ponownie przemył rany wodą.
- No cóż... - powiedział uśmiechając się. - Chyba możemy zszywać.
Elf chwycił igłę i nici.
- Uwaga, może teraz zaboleć - ostrzegł, po czym zabrał się za zakładanie szwów w miejscach rozcięcia. Gdy były już zszyte, delikatnie pomógł dziewczynie podnieść się do pozycji siedzącej, uważając, aby ponownie nie upadła. Wyciągnął kilka liści babki, które naciął i przyłożył do rany, po czym jak najdokładniej zabandażował szramy. Rany na boku były tak upierdliwe podczas opatrywania, gdy trzeba było zakładać bandaże...
- No już... - powiedział. - Opatrunek trzeba będzie zmienić za jakiś czas, lepiej się też nie przemieniaj, żeby go nie zerwać. Jak się czujesz?
Słuchając odpowiedzi podszedł do gotującej się nad ogniskiem wody i wrzucił do niej jakieś zioła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 23:32

Podążyła wzrokiem za Harmondem na tyle na ile pozwalała jej obecna pozycja. Nie musiał jej przykrywać... ale to było miłe z z jego strony. Ogólnie był milszy niż się spodziewała.
Potem jej uwagę odwrócił doktorek.
- Wodą? A wy nie wylizujecie ran? A.. no tak.. wy nie.. - wpierw spytała lekko zdziwiona, ale potem przypomniała sobie, że przecież to nie wilki.
Cały zabieg przebolała w ciszy i bez pisków czy szarpania, aż doszło do szycia. Pisnęła lekko, ochrypłym głosem i zaczęła się wiercić.
Próbowała złapać doktora zębami, ale w chwili oprzytomnienia złapała zębami swoją rękę, zamiast doktora. Nie zrobiła sobie krzywdy, ale oprzytomniała na tyle by nie gryźć ręki, która leczy.
- D.. dobrze.. - mruknęła zastanawiając się, czy jej wilcza forma nie zerwie opatrunku. Podniosła się przy tym siadając i nie zwracając uwagi na to że bluza Harmonda spadła jej na kolana. Spojrzała na nią z namysłem.
- Już lepiej. Dziękuję. Wyliżę się z tego... Ale to nowość... jestem tylko myśliwym.. rzadko kiedy zdarzają mi się spotkania z czymś takim i rany... - powiedziała z lekkim rozbawieniem.
Z łuku strzelała lepiej niż walczyła w zwarciu. Ale chciała pomóc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   26.10.15 23:50

- Ja też pierwszy raz spotkałem to coś, mimo wielu lat polowań i życia najemnika... A widziałem wiele - rzucił wracając znad strumienia. Był cały mokry od pasa w górę - musiał się umyć po tym wszystkim. Dostał gęsiej skórki kiedy dość chłodny powiew wiatru dotknął jego skórę. Zbliżył się do ogniska i przykucnął przy nim.
- Będziemy musieli tutaj zostać na noc - rzucił przesadnie miłym tonem spoglądając na Is. - Przynajmniej dopóki nie będziesz mogła w miarę normalnie chodzić. Mamy ognisko a także trochę mięsa - mówiąc to wyciągnął swój ostatni kawałek mięsa jaki posiadał. Zazwyczaj jadał w tawernach, jednak podczas polowań korzystał z tego co dała natura. Podzielił na trzy kawałki, z czego jeden większy i zawiesił nad ogniskiem, po czym rozłożył w pobliżu swoje ubrania aby wyschły. Gdy wszystko już zrobił, usiadł niedaleko Wilczycy i zapytał.
- Po co nam pomagałaś..? Mogłaś spokojnie uciec... A jednak postanowiłaś zostać... - zdziwił się na swoje słowa. Dopiero teraz dostrzegł, że pomogła mimo że nie musiała. Nie spodziewał się tego. Był jej wdzięczny, jednak tego nie powie, przynajmniej nie przy kimś innym...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Szlachetny~

avatar

Liczba postów : 72


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 0:15

Gdy woda zagotowała się i powstał napar, Thomas ostrożnie zdjął ją z ognia i przelał do swojego kochanego kubka.
- Proszę - powiedział, podając dziewczynie rumianek, a po chwili dodając do tego jeszcze koc. Dzisiaj obejdzie się jakoś bez niego.
Po tym zajął się porządkowaniem bagażu i wyczyszczeniem bełtów, które po rozpłynięciu się potwora leżały na ziemi. Po chwili wrócił człowiek, już czysty i przy okazji mokry. Gdy mężczyzna zajął się dzieleniem mięsa, Thomas wyjął trzy jabłka i podał każdemu po jednym. Gdy wszystko było załatwione, oparł się o drzewo, wyjął dziennik i zaczął skrobać na papierze. Trzeba było dokładnie opisać tę bestię.
- Od prawie stu lat chodzę po tym świecie, starając się go poznać i nigdy nie widziałem czegoś takiego - powiedział całkiem zadowolonym głosem, nie przerywając pisania. - To genialne, prawda? - zapytał, unosząc wzrok znad książki na towarzyszy. - Niewiedza jest wspaniała, oznacza, że nadal pozostaje coś do zbadania.
Uśmiechnął się szeroko.
- Uwielbiam czegoś nie wiedzieć. Chociaż zazwyczaj po chwili braki się nadrabia, co też jest w sumie miłe. To jest piękne w odkrywaniu świata, zawsze wygrywasz...
Elf zaczął skrobać dalej, teraz starał się naszkicować ten dziwny twór.
- Została, ponieważ jest przyzwoitą i dobrą osobą. Pozostawienie kogoś na pastwę dziwnej bestii stworzonej z ciemności nie świadczy zbyt dobrze o człowieku... Lub lykantropie. Albo jest zła i egoistyczna, ale wpadłeś jej w oko - Thomas mówił nadal nie odrywając wzroku od dziennika. - Albo ja wpadłem jej w oko... - dodał unosząc głowę i patrząc badawczo na dziewczynę. - Nieee... Osobiście mam nadzieję, że to pierwsza opcja, przydadzą się dobrzy ludzie na tym świecie.
Skrob, skrob, skrob...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 0:34

Spłoszona wcześniej Betty, klacz Is wróciła do swojej pani. Zaczęła paść się na trawce nie zwracając na nic uwagi.
Z kolei Is przyjęła z wdzięcznością kocyk i ostrożnie się nim otuliła. Bez futra było zimno. W sumie to ona też powinna się umyć... trochę posoki cienia nadal na niej było.
- Często sypiam w lesie.. w sumie to prawie non stop, więc to nic nowego.. Też mam trochę mięsa... suszona wołowinka.. gdzieś przy siodle jest torba - powiedziała spoglądając w stronę Betty.
- Nie wypada uciekać.. tylko tchórze tak robią.. - zaczęła odpowiadać Harmodnowi, gdy nagle wtrącił się Thomas i powiedział... cóż... powiedział rzeczy, które sprawiły, że Is mimo woli się zarumieniła i odchrząknęła lekko.
- Gdzie ta woda? Bo muszę się umyć z tego.. ten.. - mruknęła próbując się powoli podnieść. Nogi miała jak z galaretki.
Koc zakrywał jako tako jej ciało, ale odsłaniał niemal całe nogi i spory dekolt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 0:52

- Mi wystarczy wiedzieć jak to zabić - odpowiedział Elfowi. Słysząc kolejne słowa zmrużył oczy i popatrzył na niego wzrokiem mówiącym "zabiję cię jak jeszcze coś powiesz na ten temat" po czym zwrócił już niewinny wzrok na Wilczycę, uśmiechając się.
- Zaraz Ci przyniosę, nie wstawaj bo rana się otworzy na nowo - mówiąc to położyli dłoń na jej ramieniu, tym samym zmuszając do siedzenia. Oczywiście nie próbował nawet przytrzymać przy tym koca, aby nie opadł. Po chwili podał jej manierkę pełną czystej wody i kawałek czystego materiału jaki miał w torbie.
- Narazie musi wystarczyć - rzekł podając jej wszystko i usiadł obok, tym razem trochę bliżej.
- Swoją drogą ma piękne nogi i miłą, delikatną skórę... Ciekawe jakby dotknąć jej futra... Stop! Myśl trzeźwo - otrząsnął się z zamyśleń. Akurat na czas, kiedy upiekły się kawałki mięsa. Największy podał oczywiście Isabett, mówiąc.
- Tobie teraz to potrzebne, jedz! - nakazał. Nie miał ochoty słyszeć jakichkolwiek sprzeciwów. Kolejny kawałek podał Elfowi, a ostatni zaczął wcinać sam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 1:11

Drgnęła lekko pod jego dotykiem, gdy posadził ją ponownie na ziemi. Koc faktycznie lekko się zsunął, ujawniając ramiona i dekolt niemal po sam biust. Siedziała bokiem, nogi trzymając w jedną stronę, niemal całkowicie odsłonięte. Wyraźnie jej to dyndało, a koc trzymała na sobie dla czystej przyzwoitości bo gdzieś jej tam jeszcze kołatało po głowie, że przy ludziach na golasa nie wypada biegać.
Przyjęła wodę i szmatkę. Koc ledwo trzymał się na jej rękach i częściowo ramionach. Polała wodą szmatkę i spróbowała przemyć się trochę. Odrobinę jej się nawet udało, ale będzie musiała jednak potem poprawić nad zbiornikiem.
- Dzięki... ale potem i tak chcę nad wodę - przyjęła mięso i uśmiechnęła się z dziwną satysfakcją patrząc w jego stronę, jakby ton rozkazujący nie tyle ją bawił, co się jej podobał. Wgryzając się w mięso, nadal patrzyła na niego z zainteresowaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 1:26

- Potem czyli jutro - upewnił się z przekąsem w głosie i obdarował Wilczycę uśmiechem. Kiedy pochłaniał kolejne kawałki kolacji, zdał sobie sprawę, że ona go obserwuje! Siedział od niej oddalony może o metr, więc przesunął się tak, aby siedzieć do nie frontalnie, o czym otaksował wzrokiem od stóp do głów jakby próbował ją ocenić. Nawet się z tym nie ukrywał. Na koniec spojrzał jej prosto w oczy z wyzwanie typu "kto dłużej wytrzyma" i rzekł.
- Masz delikatną skórę - oczywiście nie odrywał wzroku od jej oczu. Chwila... Czy on to właśnie powiedział..? Cholera. Nie wiedząc jak się z tego wykręcić skupił się na wyzwaniu, jakie rzucił Wilczycy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 1:32

Cmoknęła z niezadowoleniem, ale póki co się nie wykłócała tylko skubała dalej mięsko w zamyśleniu. Jej bursztynowe oczy ani na moment nie ustąpiły. Nawet gdy Harmond zmienił pozycję i wyraźnie się jej przyjrzał. Zupełnie jej to nie przeszkadzało. Tak, jak i jego kolejne słowa. A przynajmniej zaczynała wyczuwać, że Harmond, jak normalny, zdrowy samiec, najwyraźniej widzi w niej ewentualną partnerkę do kopulacji - to przekładając na ludzkie rozumowanie, jak i cywilizowany tok rozumowania, za którym się opowiedziała uciekając z domu... Podobała mu się? Najwyraźniej tak...
- A ty jesteś apetyczny - chodziło jej o to że smacznie pachnie.. lasem.. mięsem.. i w ogóle... Ale skróciła sobie to sformułowanie i chyba specjalnie to zrobiła z lekko perfidnym uśmiechem wgryzając się w ostatni kawałek mięsa.
- Zawsze możesz mnie przenieść nad wodę i pomóc.. - dodała po chwili ciszej nawiązując jeszcze do wcześniejszej rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 1:51

Satysfakcja zniknęła z jego twarzy, kiedy Is określiła go jak przyszłe śniadanie... A może źle ją zrozumiał..? Chyba nie chciała go zjeść...
Z zamyśleń wyrwało go zdanie Wilczycy. Mimowolnie uśmiechnął się a w jego oczach pojawił się błysk, ale czego..? Zadowolenia..? Tajemniczego pomysłu..?
- Wrzucając do wody... - roześmiał się nawiązując do pomocy. Pochylił się i już opanowując śmiech dodał całkiem poważnie. - Ale musiałbym Cię w takim razie dotknąć bardziej niż przed chwilą - postanowił chwilę się podroczyć, ponieważ podjął już decyzję...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 1:55

Widziała konsternację na jego twarzy i nie mogła powstrzymać uśmiechu satysfakcji i zadowolenia. Nie gustowała w ludzkim mięsie. Nie była kanibalem ani ludojadem ani niczym innym. Fuj. Ale cóż.. apetyczny zapach to apetyczny zapach.
- Bandaż by się zmoczył - upomniała go gdy wspomniał o wrzucaniu do wody, ale rozbawienie w jej głosie świadczyło, że gdyby nie bandaż to chętnie by się popluskała.
Na jego kolejne słowa na moment zastygła, jak drapieżnik, który czeka i ocenia sytuację. Po chwili uśmiech powrócił na jej usta.
- Zapewne. Ale nie martw się.. raczej nie gryzę.. - powiedziała to powoli rozkoszując się tymi słowami i z rozbawieniem oczekując jego reakcji. W tym samym czasie skończyła mięso, więc powoli i dokładnie oblizywała palce, którymi je trzymała. Nie spuszczała wzroku z mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 2:14

Skrzętnie przypomniała mu, że jest drapieżnikiem, który się z nim droczy. Jak mogła... Przecież to on miał się z nią droczyć.
Mimowolnie, przez co przegrał! Spojrzał na jej palce, kiedy zaczęła je powoli oblizywać. W co ona pogrywała..?
Teatralnie westchnął przyznając jej wygraną i podniósł się, po czym podszedł do niej. Uśmiechnął się i rzekł kucając.
- Pamiętaj, że ręki która karmi się nie gryzie - przy czym wyciągnął w jej stronę ręce. Jego goły tors zdążył już wyschnąć od ciepła, jakie emitowało ognisko, poza tym na pewno był przyjemnie ciepły...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   27.10.15 9:17

Is była dzikim wilkiem. Nawet jeśli wyrwała się z objęć watahy już dawno temu, nadal była dzikim wilkiem, który lubił się droczyć, lubił zaszaleć i nie miał najmniejszych oporów. Nawet siedzący dalej elf jej nie obchodził.
Co do palców to nie robiła tego specjalnie, ale warto zapamiętać, że tak to na niego zadziałało. Zachowywał się jak pies, który zwęszył sukę z cieczką. To porównanie tak ją rozbawiło, że zaśmiała się lekko.
Niech go. Rozbawił ją, zaszlachtował potwora i jest niczego sobie no i miły. Wprawdzie reszta watahy by go pewnie rozszarpała, gdyby się do niej zbliżył, ale Is uwielbiała robić im na złość... no i robić to na co miała ochotę.
Dlatego, gdy wysunął w jej stronę ręce, wpierw moment obserwowała z dzikim błyskiem w oku, a potem przysunęła się ciut. Nie poleciała mu jednak w ramiona, o nie. Najpierw poczuła zapach mięsa z jednej ręki i natychmiast zwróciła w jej stronę głowę, łapiąc dłonią za jego przegub. Wpierw przesunęła nosem po ręce, wdychając zapach pysznego mięska, a potem... zerknęła na niego kątem oka przesuwając językiem po jego dłoni.
Uśmieszek rozbawienia nie schodził z jej ust ani na moment.
- Może się nie gryzie, ale zostało na niej trochę zapachu i smaku mięsa.. Nic nie powinno się zmarnować - powiedziała cicho w jego dłoń z nieskrywaną wesołością i prowokacją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

~~




PisanieTemat: Re: Mały wąwóz   

Powrót do góry Go down
 

Mały wąwóz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: 
Midgard
 :: Pradawna Puszcza
-



USEROWETECHNICZNE FABULARNEMECHANICZNE

Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


Eden



BFF Fora i Grupy




Fundacja dla Zwierząt Animalia

Forum (c) praca różnych autorów, w tym: Althei, Ethilinn, Gloriena, Anzhela itd.
Zainspirowały nas Legendy Raashtram
Pictures on this phorum do NOT belong to us and we do not own any rights to them.
Prosimy nie kopiować prac z tego forum. Także kodów!
Kod ogłoszeń jest oryginalnie z VPV,pracowali przy nim Drzuma i kilka innych osób z czarta.