Raashtram PBF
 

Share|

Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami

Idź do strony : 1, 2  Next
Abaddon Hope
Abaddon HopeDemonica
Liczba postów : 183
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  01.04.15 23:27




Spokojna i dość płytka rzeka, bezpośrednio przy niej stoją domy i karczmy. Służące wylewają do niej zawartość nocników i robią w niej pranie, na płytkich odcinkach dzieci się w niej kąpią. Gorzej, że jak słońce mocniej przygrzeje to zaczyna śmierdzieć, a jak mocniej popada, to zalewa podłogi w domach. Ale to już tutaj normalność.
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  16.10.15 11:01

Popołudniowe spacery po mieście nie były już takie jak kiedyś. Pomijając fakt, że uciekł ze Smoczej Nory dawno temu, to i tak nie było to już to samo. Teraz nie było tylko jego, niechlujnie ubranego, spacerującego beztrosko. Nie...
Teraz był on - elegancko ubrany, schludnie uczesany i wypielęgnowany... No i naturalnie pięciu najlepszych członków gwardii, trzech strażników miejskich i dwie służki. Na szczęście nie jechali wierzchem. W jakiś sposób udało mu się wyperswadować ten pomysł jego "obstawie", bez mówienia dlaczego. Nikt nie wiedział jaką Bestią jest Altair. I niech tak póki co zostanie... Bał się reakcji poddanych.
Zatrzymał się przy jakimś dziecku, które z wystawionymi rączkami prosiło o monety. Chciał podejść, ale gwardzista zagrodził mu drogę. Dał więc kilka monet służce i przekazał podać dziecku. Chłopiec uśmiechał się jeszcze długo po tym, jak poszli dalej.
Bezdomność i biedota... sieroty i wdowy... To wszystko męczyło Altaira i to bardzo.



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  16.10.15 14:59

Pomysł wyjazdu Astraei do Smoczej Nory zdawał się dziwacznym nie tylko dla całej służby, ale również dla niej samej. Skąd przyszło jej do głowy szukanie kandydatów na straż dworską w stolicy Lykantropów, gdy niemal pod samym domem miała Metropolis, również pełne stosunkowo chętnych do służby osobników? Może to irracjonalny strach przed ewentualnymi znajomościami poprzedniej Neventhile? A może po prostu wiara w umiejętności zwierzopodobnych była silniejsza niż ta we własny gatunek, za który nadal uważała Ludzi, nie Widma? Ciężko było to stwierdzić, zwłaszcza gdy z dwoma z czterech pozostałych po masakrze mężczyznami konno przemierzała drogę wzdłuż Silbionu, mając naiwną nadzieję na to, iż da radę ot tak wypatrzeć dobrych kandydatów na nową gwardię Leśnego Zakątka.
Zamiast tego, jej oczy dostrzegły otoczonego wieloma osobami mężczyznę, na pierwszy rzut oka od razu wybijającego się spośród reszty. Arystokrata pełną gębą, chciałoby się rzec, do tego taki, któremu gwardziści zabraniają zbliżać się do bezbronnych dzieci. Czyżby to władca Lykantropów? Astraea zaczęła żałować, że jej domostwo było tak odcięte od świata. W innym wypadku pewnie miałaby możliwość stwierdzenia, cóż to za jegomość. Z drugiej jednak strony, czemu nie zapytać osobiście?
Miniaturowy orszak zbliżył się do pochodu Abhnela, prędko przezeń zauważony. Gdy dotarli już wystarczająco blisko, dziewczę poprosiło o pomoc przy schodzeniu z wierzchowca. Jazda konno w sukni zmuszała ją do siadania bokiem, a z uwagi na jej męską przeszłość, wciąż ogromny trud stanowiło przestawienie się na bardziej kobiecy sposób jazdy.
- Czy wielki uczynię despekt pytając, komuż przypadł tak smutny, ograniczany przez własnych strażników żywot? - odezwała się, wychodząc naprzeciw gromady Lykantropów z nikłym, przyjaznym uśmiechem.
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  24.10.15 10:42

(Chciałem zwrócić uwagę, że tylko Władcy mogą takimi NPC prowadzić, jak mówi podręcznik. I to dopiero od niedawna. Z tego, co mi wiadomo, Szlachta może mieć służbę w domu itd. ale nie porusza się z nimi na zewnątrz, a tym bardziej z ochroną - Wnioskuję, że zaczęłoby się przeganianie na ilość wojskowych potem itd. Możesz jeszcze admina zapytać, ale jestem na tyle długo, że chyba się nie mylę. Więc odpiszę ci już tak jakby ich nie było - ew. zmienię jeśli admin powie inaczej Wink )


Kiedy już zaczynał uważać, że nic ciekawego go nie spotka i będzie tak więziony przez swoją straż i gwardię, gdy nagle podjechała do nich kobieta. Zsiadła z konia i zagadnęła. Radość jego osoby natychmiast przygasił dowódca straży, który wyszedł na przód.
- Stoi pani przed obliczem niepodzielnego władcy lykantropów! Jego wysokością Altairem Abhnelem! Jeśli chce pani prosić o audiencję lub posłuchanie należy wpierw stosownie się ukłonić, a potem poprosić jego... - mężczyzna gadałby dalej o różnych bzdetach, gdyby Altair nie przepchnął się niemal z łokcia do niego i nie położył mu dłoni na ramieniu.
- Dość - powiedział tak jak czuł.. miał już dość bycia chowanym, jak jakaś niedorajda.
Coś w jego głosie i oczach sprawiło chyba, że strażnik lekko drgnął i cofnął się. Tylko dowódca straży wiedział, jaką bestię skrywa w sobie Altair.
Władca spojrzał znów na kobietę.
- Pani wybaczy. Moja straż jest nieco przewrażliwiona, bo jestem Władcą od niedawna i nie chcą mnie zbyt szybko stracić - uśmiechnął się lekko.
- Altair Abhnel - przedstawił się skinąwszy leciutko głową, jak przystało na władcę z manierami.



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  24.10.15 11:39

(Tak tak, już miałem wiadomość w tej sprawie i straż w sensie stricte została zmieniona na sługi, wszystko w duchu realizmu o który tak bardzo administracja zabiega - samotny wyjazd do Smoczej Nory nie miałby dla Astraei najmniejszego sensu. A służbę która czysto teoretycznie umie machać bronią, ale niekoniecznie ją posiada, Magnus przepuścił.)

Przewróciła ze znudzeniem oczyma, gdy nadgorliwy strażnik odważył się udzielać jej reprymendy. W głowie prędko zaczęły się układać plany na uciszenie mężczyzny, ale na szczęście Altairowi znudziło się królewskie niańczenie. Uśmiechnęła się wyraźnie, widząc zachodzące przepychanki. Drgnięcie gwardzisty nie umknęło uwadze złotowłosej, ale zarazem nie zostało uznane za zbyt istotny fakt. Z grzecznością wysłuchała, co też Najwyższy z Lykantropów miał jej do powiedzenia, następnie zdobywając się na zadziwiająco zgrabne - biorąc pod uwagę opętanie przez mężczyznę - dygnięcie z delikatnym uniesieniem sukni.
- Astraea Lavinia Neventhile, pani Leśnego Zakątka, niechaj twój żywot będzie długim i owocnym - wyrzekła dźwięcznie, odczuwając wyraźną ulgę w powrocie do normalnej pozycji - Z pewnością nie jest to ich zmyślony, bezpodstawny kaprys. Łaskawie wybaczę - skinęła głową do konkretnego strażnika, uśmiechając się ciepło, mimo że wcale tak nie brzmiała wypowiadając powyższe słowa.
- To właściwie dobrze się składa, że przypadła mi okazja spotkania waszej wysokości. Czy mogłabym być na tyle odważna, aby poprosić o oprowadzenie po Smoczej Norze? Przybywam z abstrakcyjnym zamiarem, a będąc tu po raz pierwszy śmiem twierdzić, że nie daje mi to wielkich szans na sukces. Co innego, jeśli zostałabym zaszczycona towarzystwem władcy tych ziem - stwierdziła po krótkiej chwili, spoglądając przelotnie na Altaira, potem zaś omiatając spojrzeniem wody Silbionu.
Cienie
CienieKonto NPC
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  26.10.15 13:31

Rozpoczęta Wtyka
Istota jest tak głośna, że inne osoby mogą dołączyć do wtyki.

Słyszycie cichy szelest i turkot. Dobiegają jakby z ziemi... tam, gdzie cień budynku jest bardziej gęsty. Wokół robi się zimniej i szarzej. Cień zaczyna drgać. Z przerażeniem widzicie, jak dzieje się rzecz niezwykła. Cień porusza się, wstaje i wyłania się przed wami poczwara. Przypomina cień przygarbionego człowieka... ale nie zwykłego tylko odrażającą abominację. Odnóża dyndają i dziwne, że stwór może na nich ustać. Tam gdzie powinna być twarz jest tylko 'przedziałek' który porusza się i po chwil otwiera ukazując czarny jęzor i wielką gardziel. Całe ciało drga niczym czarna ciecz cudem trzymana w postaci ciała, a nie jako kałuża.
Odrażający ryk połączony z piskiem rozdziera powietrze. Oto przed wami stanął Cień. I bynajmniej nie ma dobrych zamiarów.


Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  26.10.15 20:47

Kobieta wydawała się bardzo młoda i dobrze wychowana. Uśmiechnął się lekko widząc jej ukłon. Blond włosy, nieskazitelna cera. Przypomniała mu się mimowolnie jego ukochana i westchnął cicho. Astraea była szlachcianką pełną gębą. A on? Wyglądał jak ktoś zmęczony życiem. Zmarszczki na czole, przy oczach... pozbawione blasku i energii oczy, w których czaił się cień dzikości. Lekko przygarbiony momentami, gdy się zapomniał.. jakby ciężar niewidzialny przygniatał go do ziemi. A wychowanie? A owszem... pochodził ze szlacheckiej rodziny. Ale co z tego? No co? Został Władcą... ale nie czuł się jakoś specjalnie... władczy.
- Miło mi panię poznać, panno Neventhile - powiedział ciepłym głosem.
- Zapraszam.. Miło mi będzie mieć towarzystwo, z którym mogę porozmawiać bez obawy, że będzie mnie ratować przed wszystkim naokoło - dodał z wesołym uśmiechem... ale tylko jego usta się uśmiechały. Był zbyt zmęczony na radość i zadowolenie... teraz kiedy stracił promyk radości w swym życiu... wpierw ukochana i dziecko, a teraz Aeris... Był skazany na samotność.
Nagle pojawiła się dziwna kreatura. Jego straż dobyła natychmiast mieczy rzucając się w stronę kreatury. Altair z kolei również dobył broni, ale był nią łuk. Nie rozstawał się z łukiem i strzałami... Nigdy.
- Uważaj! - Szybkim ruchem ręki chwycił Astraeę za rękę i pociągnął za siebie. Władca, czy nie... Należy bronić kobiet. Nie będzie się chował.
Chwycił strzałę i naciągnął cięciwę. Chwila bezdechu... cisza... i nagle strzał. Mierzył wprost pod paszczą bestii - tam gdzie pewnie było jej gardło.



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  26.10.15 21:10

Z kolei dla Astraei, a właściwie mieszkającego teraz "w niej" Gannona, życie zdawało się nabrać nowych kolorów. Bogactwo, piękno, nowy początek. Właściwie nie mógł sobie życzyć niczego więcej, może poza podręcznikiem do bycia kobietą, choć i w tym nie radził sobie najgorzej. Głównie z tego powodu warto powrócić do określania go jako jej, napominając przy okazji o dysonansie poznawczym, który nastąpił pomiędzy ciepłym głosem Altaira a jego smutnymi oczyma. I choć młoda Neventhile z niemałą chęcią wybadania powodu takiej sytuacji zamierzała w najbliższym czasie poruszyć ów temat (niezbyt jeszcze panowała nad wyczuwaniem ukrytych marzeń swych rozmówców), najzwyczajniej w świecie nie miała ku temu okazji. Straż Lykantropów wzburzyła się w ułamku sekundy, zwracając jej uwagę. Dwóch mężczyzn z jej niemal żałosnej parodii gwardii obejrzało się za siebie, ona chwilę potem. Instynktownie sięgała już do pasa po szablę, ale na śmierć zapomniała, że nie ma jej przy sobie, a przywiązaną do siodła swego konia. Już miała zrywać się do gniadego rumaka, gdy została pociągnięta do tyłu przez Abhnela.
- Kurwa mać... - wyszeptała instynktownie, przypominając sobie o nowych zasadach społecznych mających wobec niej zastosowanie. Nie stawiała oporu, przynajmniej od momentu, w którym oswoiła się nieco z sytuacją.
- Przyprowadźcie mojego konia! - zawołała głośno, niekoniecznie do swoich towarzyszy. Miała tylko nadzieję, że mężczyźni nie spanikują - w końcu dziwnym trafem przeżyli masakrę Leśnego Zakątka, a podobno bandyci nie ponieśli przed przybyciem rycerzy nawet najmniejszych strat...
Cienie
CienieKonto NPC
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  26.10.15 21:42

Trwa Wtyka
Nie można już dołączać.

Cień z dzikim rykiem, który spłoszył parobków Art oraz zmroził krew w żyłach kilku strażników rzucił się w stronę najbliższego z nich chcąc przebić go na wylot swoim odnóżem.

| Rzut k6 na powodzenie - Straż Królewska | OK
| Rzut k6 na powodzenie (+1 - myśliwy) - Altair | OK
| Rzut k6 na powodzenie - czy koń się spłoszy czy nie | OK
(cholerni farciarze!)


Na szczęście Straż nie była aż tak płochliwa, jak zwykłe parobki i mimo przerażającego monstrum natarli. I chyba tylko dlatego atakowany uszedł z życie. Odcięta kończyna poleciała na podłoże i rozpłynęła się z sykiem i bulgotem. Stwór zaryczał donośnie.
Koń Astraei się nie spłoszył - dzielny zwierz - ale nie było nikogo kto mógłby przynieść jej broń, chyba, że sama po nią pójdzie.
W każdym razie Altair już damy nie trzymał bo oto strzelił z łuku. Strzała świsnęła i wbiła się perfekcyjnie w gardziel istoty. Ta zaczął chrząkać i charkać czarną posoką. Chwiała się na nogach. Brawo, strzał godny mistrza.


Efekty:
Cień jest osłabiony, można go dobić


Wygląd Cienia:
 


Ostatnio zmieniony przez Cienie dnia 26.10.15 21:53, w całości zmieniany 1 raz
Raashtram
RaashtramDusza Świata Raashtram
Liczba postów : 1566
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  26.10.15 21:42

The member 'Cienie' has done the following action : Rzut Kostką

#1 'k6' :


--------------------------------

#2 'k6' :


--------------------------------

#3 'k6' :
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  30.10.15 12:14

Straż Altaira tak się podbudowała na duchu tym manewrem, że ponownie rzucili się z mieczami z boku Cienia. Z kolei sam Altair ponownie nakładał strzałę na cięciwę. Szukał słabego punktu. Paszcza? Czy klatka? Musiał się zastanowić, wypatrzeć miejsce i strzelić jak najdokładniej.
I chociaż przekleństwo z ust kobiety wielce go zaskoczyło to starał się nie zwracać na to uwagi. W każdym razie teraz nie miał na to czasu. Co do konia to przesunął się nawet bliżej jego, by ewentualnie dziewczyna mogła się do niego dostać. Pewnie chciała uciec - i dobrze.



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  30.10.15 18:18

Wodziła gniewnym wzrokiem za uciekającymi sługami, korzystając z osłony Altaira i jego straży. Następnie zakryła uszy przed przeraźliwym rykiem ranionego Cienia, aby równocześnie z Władcą Lykantropów zbliżyć się do swojego wierzchowca, którego czule pogłaskała w nagrodę za odwagę. Z przypiętej do siodła pochwy zwinnym ruchem wyjęła swoją ukochaną szablę, pozwalając sobie na kilka sekund ćwiczebnych sztuczek. Potem skierowała się w ślad za gwardią.
- Wasza wysokość, unieruchom go - mruknęła krótko, mijając Abhnela i kontynuując cierpliwy marsz w stronę potwora, uważając na pole widzenia trzydziestopięcioletniego łucznika - wszak nie chciała mu zasłaniać celu. Gdy zaś znalazła się wystarczająco blisko agresora, podjęła próbę bezlitosnego ucięcia mu głowy.
Mistrz Gry
Mistrz GryKonto Mistrzów Gry
Liczba postów : 718
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  30.10.15 23:44

Trwa Wtyka
Nie można już dołączać.

| Rzut k6 na powodzenie - Cień | OK
| Rzut k6 na powodzenie - Straż Królewska | NIE
| Rzut k6 na powodzenie (+1 - myśliwy) - Altair | NIE
| Rzut k6 na powodzenie - Astraea (+1 specjalizacja) |  OK


Cień może i był osłabiony, ale był też wściekły. Zamachnął się zdrową kończyną na straż Władcy. Biedni zbrojni odlecieli do tyłu. Jeden z nich poleciał wprost na Altaira, któremu udało się uskoczyć, ale ze strzału niestety nici - strzała poleciała wyżej.
Szczęście w nieszczęściu, że to wystarczyło jako odwrócenie uwagi i Astraei udało się szybkim ruchem ostrza, odciąć łeb potwora.
Cienista maszkara upadła na ziemię wijąc się i roztapiając na płyn, który zdawał się gotować i dymić się, aż w końcu całkowicie wtopił się w ziemię i wyparował. Po Cieniu nie było śladu.
Nikomu nic się nie stało - straż nieco poobijana - ale po za tym wszyscy przeżyli.


Nagrody:
oboje dostajecie +7 monet; +5 reputacji w Smoczej Norze


Wygląd Cienia:
 


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia 30.10.15 23:49, w całości zmieniany 1 raz
Raashtram
RaashtramDusza Świata Raashtram
Liczba postów : 1566
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  30.10.15 23:44

The member 'Mistrz Gry' has done the following action : Rzut Kostką

#1 'k6' :


--------------------------------

#2 'k6' :


--------------------------------

#3 'k6' :


--------------------------------

#4 'k6' :
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  31.10.15 16:56

Nikt nie mówił, że jego gwardia przyboczna potrafi zwalczać potwory - bo pewnie nie - ale i tak poradzili sobie zacnie. Dobrze, że nie został przez nich przewrócony bo byłoby dziwnie. Odskoczył odsuwając się i już miał ponownie strzelać, gdy Astraea ubiła ów Cień. Spojrzał na nią z równą dozą podziwu, co zaskoczenia.
- Piękne cięcie - powiedział z uznaniem i mimo głośnych protestów, pomógł swym zbrojnym wstać, bo z taką ilością metalu na ciele pewnie byłoby im ciężko. Zapierali się z początku bo kto to widział by Władca pomagał im wstawać, ale cóż... kazał im się zamknąć i podniósł ich na siłę.
- Jestem ciekaw, co to było za stworzenie. Jak żyję takiego nie widziałem... Zdajcie po powrocie do zamku raport naszemu wynalazcy - ostatni zwrot był do jego straży.



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  31.10.15 17:23

Dając głowie szkarady potoczyć się po ziemi, Astraea obejrzała ostrze swej szabli. Skrzywiła się wyraźnie, niczym matka obserwująca ubrudzoną twarz dziecka i zaczęła wzrokiem szukać czegoś, czym mogłaby zetrzeć ciemną maź z broni, ale całe szczęście nie było ku temu potrzeby, gdyż czarny płyn podobnie do samego Cienia rozpłynął się w powietrzu. Dziewczę wróciło więc do swego niewzruszonego rumaka, schowała na powrót karabelę i poklepała raz jeszcze zwierzę po głowie, uśmiechając się nieco. Chwyciwszy za uzdę, zwróciła się w stronę pomagającego gwardzistom Altaira. Sama ani widziała im pomagać - nieważne, czy była kobietą czy nie. Komplement w sprawie cięcia musiał jej umknąć w zamieszaniu.
- Ohydztwo, to pewne. Nie zdziwię się, jeśli zaczną się rozchodzić wieści o kolejnych napaściach - oznajmiła, podchodząc parę kroków do mężczyzny. W pewnym momencie westchnęła lekko.
- Zgaduję, że ze spokojnego spaceru po Norze nie wyjdzie już nic? - zapytała z pewnym smutkiem. Dodanie do dorobku kolejnego zabranego życia nie satysfakcjonowało szukającej wojowników panny, a gwardia Abhnela z całą pewnością zamierzała go otoczyć jeszcze poważniejszą opieką skoro byle szlachcianka go ostatecznie ochroniła, a nie oni sami.
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  31.10.15 17:52

Właściwie to sam Altair też radził sobie w walce o wiele lepiej niż jego gwardia, ale może była to kwestia wprawy. Przełożył łuk przez plecy i poprawił swój irytujący, elegancki strój.
- Cóż... aż tak spokojny to raczej nie będzie już, jednak mogę zaoferować pani krótką przechadzkę w stronę twierdzy... - powiedział z lekkim uśmiechem na zmęczonej twarzy.
Jego gwardia już się pozbierała i ustawiali się do drogi.



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  31.10.15 19:43

Pokiwała kilkukrotnie głową, bezsprzecznie przyznając Altairowi rację. I choć sama na dobrą sprawę właściwie nie potrzebowała towarzystwa - ewentualny agresor pewnie skończyłby z głową turlającą się po podłożu podobnie jak ta należąca do Cienia - to uznała, że władca Lykantropów z pewnością skorzysta z kompanii kogoś niebędącego jego niby-niańką, ba, sam to zresztą wcześniej powiedział.
- Niechaj będzie. Może po drodze znajdziemy moją tchórzliwą służbę... albo kogoś, kto bardziej nada się na ochronę dla szlachcianki - oznajmiła, wyrównując razem ze swym koniem do Abhnela, aby chwilę później ruszyć z całym orszakiem w drogę - Wasza wysokość, czy nie kojarzysz może kogoś, kto z chęcią podjąłby służbę w podleśnym dworze? Z bólem stwierdzam, że wszystkich poprzednich wojowników wymordowali mi bandyci i teraz tułam się, szukając kogoś, kto nie uważa mego domostwa za pechowe. Nie sądziłam, iż będzie to tak trudne... - dodała ze smutkiem, tylko w ułamku fałszowanym. Wszak to ona, właściwie on doprowadził do śmierci tych wszystkich mężczyzn. Z drugiej jednak strony, to dzięki wpuszczonym do Leśnego Zakątka bandytom mógł wyegzekwować zemstę na Astraei i przywłaszczyć sobie jej życie, toteż większą odczuwał ku nim wdzięczność niźli nienawiść.
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  31.10.15 21:17

Ruszył w towarzystwie panny Astraei. Straż szła wokół nich ale nie przeszkadzali w rozmowie. Jeden ze strażników zaproponował kobiecie, że poprowadzi jej konia - nie wypadało by szlachcianka to robiła.
Z kolei Altair uważnie jej słuchał. Nie zwracał nawet uwagi na pokłony i okrzyki zachwytu poddanych na jego widok... jakby go onieśmielały. Zastanawiał się.
- Cóż... Ciężko mi powiedzieć... W dawnych latach zajmowałem się myślistwem, ale z pewnością warto poszukać zwierzarów psowatych.. wilki chociażby. Spróbowałbym też szczęścia z centaurami u chimer - odpowiedział po chwili zastanowienia.
Dłonie miał splecione za plecami i spoglądał przed siebie. Czasem zastanawiał się, czy nie jest najbardziej zwyczajnym Władcą Raashtram. Tak mu się zdawało.. był zwykły, szary.. Co z tego, że przystojny był w oczach wielu kobiet. Nie o to chodziło. Westchnął.



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  31.10.15 22:14

Początkowo odpowiedzią na uprzejmą prośbę strażnika było tylko pełne wrogości spojrzenie. Koń Astraei stanowił dla niej niemal członka rodziny, toteż niezbyt miała ochotę oddawać go pod opiekę pierwszym lepszym mężczyznom, ale ostatecznie stwierdziła, że podobna odmowa mogłaby w jakiś niewyjaśniony sposób wywołać podejrzenia u Altaira. Zmieniła więc w ułamku sekundy wyraz twarzy, oddając uzdę gwardziście.
- Tylko nie waż się ciągnąć zbyt mocno. Rota tego nienawidzi - ostrzegła jeszcze tym samym iluzorycznie miłym, a jednak w treści stosunkowo nieprzyjaznym tonem i wróciła spojrzeniem do głównego towarzysza spaceru. Wśród okolicznej wrzawy ciężko było się na czymkolwiek porządnie skupić, a jednak gdzieś w głębi jej serca zaiskrzyła zazdrość. Sama chciałaby być tak entuzjastycznie witaną.
- Och, od myśliwego do króla? To fascynujące. W jaki... - urwała, słysząc wyraźne westchnięcie i ponowne zachmurzenie w aurze Abhnela. Zagryzła wargę, zmuszając się do zmiany tematu. Bardziej niż osobiste rozterki interesowała ją droga mężczyzny po szczeblach kariery, ale doskonale wiedziała, że prawdziwa Astraea spytałaby o to pierwsze. Uwielbiała poznawać ludzi od wewnątrz. Niekoniecznie w dosłownym sensie.
- Cóż cię gnębi, wasza wysokość? - spytała bez zbędnych ceregieli, choć zniżyła głos o pół tonu, aby nie wybijać się zbytnio ponad okoliczne hałasy. Wystarczyło aby Altair ją słyszał - gwardia już nie musiała.
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  01.11.15 23:46

Gwardzista zdębiał lekko, ale prowadził konia niezwykle ostrożne, co jakiś czas patrząc na kobietę spode łba. Na szczęście Altair tego nie słyszał.
- No cóż... to była pasja... Pochodzę z jednego ze starszych rodów szlacheckich Smoczej Nory, która sięga wstecz niemal pierwszych zwierzarów wilków - powiedział spokojnym głosem.
Faktem było, że jego rodzina się od tego odcięła i teraz Ród Wilków, był Watahą Wilków... bynajmniej nie szlachecką... Ale może będzie w stanie to zmienić kiedy pozna córkę swej kuzynki.
Na jej pytanie pokręcił jedynie głową. Nieco sztywno i z dystansem.
- Proszę nie zawracać sobie pięknej główki problemami zmęczonego lykantropa, który martwi się, czy jego mieszkańcy są bezpieczni, gdy takie stwory czają się w cieniu - subtelnie wybrnął ze swych własnych problemów na nieco poważniejszy temat, który dla władcy faktycznie mógł być sporym problemem.
- Musimy to omówić później - ręką skinął na rozmówcę i wraz z orszakiem ruszyli w stronę zamku.

z/t oboje



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  20.01.19 13:06

Ostatnim razem, gdy przejeżdżał tędy, napotkał Cienie. Było to ponad rok temu, ale pamiętał - jego pierwsze spotkanie tych stworów. Obecnie jechał w orszaku - z przodu dwóch strażników, z tyłu czterech i dwóch jeszcze po bokach.
Wzdychał, co jakiś czas. Siedział na Archim, jego ulubionym ośle, wyprostowany, ale i zmęczony. Krona ciążyła, tak jak i płaszcz. Krople deszczu wprawdzie na moment ustały, ale wilgoć i tak była odczuwalna.
Poziom wody znów się podniósł. Trzeba będzie zrobić wały ochronne.
Archie był jednym z niewielu zwierząt, które się go nie bały, a do tego zadbany i odziany w najbogatsze akcesoria wyglądał jak król kopytnych o długich, czujnych uszach.


*tak wygląda Archie, ma zdobione siodło i uzdę, przytroczoną broń i wieczne niezadowlenie na wszystkich wokół na pysku



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Melisandre Travis
Melisandre TravisCzłowiek
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  20.01.19 14:57

Melisandre postanowiła pospacerować po okolicach, czemu właśnie tutaj? Może przez to, że ciekawość była większa niż rozsądek? Ponoć była tutaj piękna rzeka a dookoła niej piękne zabudowania. Chciała to sprawdzić, przekonać się na własne oczy. Mogła przy okazji zrobić jakieś drobniejsze zakupy od tak dla siebie. Może nowa suknia albo coś innego. Nie wiedziała, na razie to po prostu chciała pospacerować. Krocząc tak słyszała pogłoski o tym, że Władcą Lykantropów został wujek żony Władcy Ludzi. Musiała przyznać, że nieco ją zastanawiało kim może być ów mężczyzna, bo imię nosił identyczne jak jej ukochany z dzieciństwa. Cicho westchnęła pod nosem zastanawiając się ileż to ludzie będą gadać. W końcu to tylko Władca, człowiek jak każdy jeden. Mający swoją rodzinę, ukochaną czy problemy...Mel dostrzegła przed sobą orszak i przystanęła zaskoczona. Znała twarz siedzącego na osiołku mężczyzny i musiała przyznać, że nieco ją zamurowało. Stała zdębiała i wpatrywała się jak osioł w malowane wrota prosto na twarz mężczyzny.
Altair Abhnel
Altair AbhnelWładca Rasy
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  20.01.19 16:44

Gdzieś rozległ się dźwięk upuszczanej miski, albo czegoś - niby codzienność, ale Archie naturalnie stanął na baczność, nastawił uszu i z bojową miną parskał i tupał.
Altair westchnął zrezygnowany.
- Archie... Czy ktoś ci kiedyś mówił, że nie jesteś bojowym rumakiem, tylko osłem? Na pewno równie odważnym i walecznym, ale... no osłem - próbował mówić to zwierzęcia, jakby miało to cos zmienić.
Mimo wszystko uśmiechnął się na moment rozbawiony, więc strażnicy lekko i niepewnie się zaśmiali sugerując się, że to żarty czy coś w ten deseń.
- Wasza wysokość powinien wziąć konia z królewskich stajni - zaczął jeden ze strażników.
- Nie. Konie przy mnie wariują i nie przepadają za mną... ze wzajemnością. A Archie i ja mamy sporo historii. Po za tym objuczony koń padnie ze zmęczenia szybciej niż osioł. Są bardziej wytrzymałe i lepiej kopią i gryzą - rozpoczął wykład o zaletach osła, ze znużeniem spoglądając nieobecnym wzrokiem w dal.
Archie chyba rozumiał, że mowa o nim bo szedł z dumnie uniesionym oślim łbem.



NOT EVERY BEAST HAS HIS BEAUTY FOR LIFE
Watch out, Watch out. There's beast in town. Beware, Beware. He'll kill you there. Fear him, Fear him. Or stop your whim. So. Where are you my Beauty? @Derpsi
Melisandre Travis
Melisandre TravisCzłowiek
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  20.01.19 16:55

Dziewczę spoglądało nań totalnie zaskoczone. Jeszcze tak niedawno z nim mówiła, mówiła a potem musiała zniknąć. Ojciec uznał, że potrzebuje nieco odpocząć od zgiełku miasta i wysłał ją na odległe wioski. Nie podobało się to młodej Mieszczance, ale co miła począć? Ona tylko wykonywała polecenia ojca. Uznała, że nie ma sensu zaczepiać orszaku Władcy więc założyła pospiesznie kaptur na głowę i przykucnęła przed jednym z żebraków widząc, że jest ranny. Nie miała pojęcia czy Altair jest w stanie rozpoznać jej głos...również nie spodziewała się, że gapiąc się tak w przestrzeń przed siebie wprost na Lykantropa jej serce biło mocniej, a krew odeszła z twarzy, zdając sobie sprawę w ułamku chwili, że przecież ona była tylko nic nie znaczącą Mieszczanką. Przecież mógł mieć kobiet na pęczki...Serce zabolało, w oczach pojawiły się łzy a ona sama musiała powstrzymać uczucia i żal jaki w niej się narodził.
- Spokojnie dobry człowieku, opatrzę Ci rany.
Odezwała się kucając przed mężczyzną. Nie zdjęła kaptura, wyciągnęła natomiast maść uśmierzającą ból i posmarowała mężczyźnie nogę. Znała go bardzo dobrze, sama przecież niejednokrotnie wymykała się z domu by pomóc, a właśnie ten jeden był jej dobrze znanym podopiecznym.
- Masz tutaj jeszcze pieczywo. Jutrzejszego dnia przyjdę znów.
Uśmiechnęła się lekko i podniosła z miejsca. Wpadając niemal przypadkowo pod kopyta osiołka.
Sponsored content
PisanieTemat: Re: Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami  

Rzeka Silbion wraz z zabudowaniami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: Sfera Midgard :: Smocza Nora ~ Lykantropy :: Miasto Główne-