Raashtram PBF
 

Share|

Leśne wodospady

Idź do strony : Previous  1, 2
Ethlinn Calae
Ethlinn CalaeSzlachetna
Liczba postów : 156
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Leśne wodospady  01.04.15 19:49

First topic message reminder :




Idealne miejsce do przelania farbami na płótno. Choć niejedna legenda opowiada o śmiałkach próbujących wykorzystać podobną okazję, a potem znikających bez śladu, nadal nietrudno znaleźć w Midgardzie marzycieli zamierzających kiedyś dopełnić tej ambicji. Oczywiście dałoby się to zrobić - ale najpierw należałoby upewnić się, że żaden dziki drapieżnik nie wyskoczy z którychkolwiek krzaków.
~Astraea Neventhile

Melisandre AsshaiMityczna
Liczba postów : 48
Zobacz profil autora
AutorWiadomość
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  11.11.15 20:49

Uśmiechnęła się kącikiem ust, widząc jak pies przyjmuje zaproszenie. Kiedy skończył proceder poznawczy, wolno cofnęła rękę i lekko skinęła głową wilczakowi. Pojęła jego ostrzeżenie.
W odpowiedzi na słowa Theona posłała mu równie zdystansowane spojrzenie, mierząc mężczyznę wzrokiem niewyrażającym emocji.
- Nie spodziewałam się nikogo spotkać w tym miejscu - wyjaśniła. Nie miała zamiaru przepraszać po raz wtóry. Raz całkowicie wystarczy.
Obróciła głowę, patrząc na swego konia, który korzystając z chwili wytchnienia, pochylił głowę i zaczął się paść. Spokojnie skubał trawę, co jakiś czas przechodząc w nowe miejsce. Oaza spokoju.
- Rzeczywiście - rzekła rozmarzonym głosem. Brzmiała, jakby na chwilę zapomniała o tym, gdzie i z kim się znajduje.
Swego rumaka darzyła szczególnym sentymentem. Sama go ułożyła. Był krnąbrnym, dzikim ogierem jeszcze dwa lata temu. Nikt nie był w stanie go ujarzmić. Ale to właśnie jego spośród tylu innych koni wybrała młoda szlachcianka. Nikt nie wierzył, że zaledwie siedemnastolatka zdoła ujeździć tak dzikie zwierzę. Z początku rzeczywiście nie było łatwo. Ale Melisandre od zawsze charakteryzowała się wytrwałością. Spędziła z koniem wiele godzin i wreszcie zdobyła jego zaufanie, potem nawiązała porozumienie ze zwierzęciem, a na koniec przejęła łagodne przywództwo w ich relacji. Nawet teraz, kiedy nie był do niczego przywiązany, mógł uciec. Nie zrobił tego, choć miał ku temu idealną wręcz okazję. Po prostu pasł się, zerkając co jakiś czas na Melisandre, jakby sprawdzając, czy nadal stoi obok.
Dziewczyna potrząsnęła lekko głową, otrząsając się z zamyślenia.
- Jak się wabi twój druh? - spytała, posyłając krótkie spojrzenie psu.
Popatrzyła również na Salevie, jej wzrok był tym razem cieplejszy, jakby dodający otuchy. Blondynka sprawiała wrażenie cichej, może nawet zahukanej. Do głowy Melisandry wdarła się myśl, że może to po jej wtargnięciu dziewczyna nie może się otrząsnąć. Tym bardziej nagięła swe zasady dotyczące ostrożności w kontaktach z ludźmi i postanowiła być miła w stosunku do Salevie.
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  11.11.15 21:01

Widząc, że Theon i Melisandre zajęli się swoimi zwierzętami nie zamierzała wtrącać się do rozmowy. Stała cicho, z rękami za plecami przyglądając się zwierzętom. Można było wyczuć ogromną więź łączącą Melisandre i jej konia. Z pewnością nie jest to pierwszy lepszy wierzchowiec zabrany ze stajni. To w sumie łączyło Czerwonowłosą z Rdzennym, ich więź ze swoimi zwierzętami była przeogromna. Podobało się to Salevie, ogromnie lubiła ludzi potrafiących znaleźć w innych stworzeniach kogoś na kształt... przyjaciela.
Czując na sobie spojrzenie kobiety podniosła wzrok i uśmiechnęła się niewinnie.
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  11.11.15 21:29

Dziewczyna zamyśliła się na chwilę, a Salevie postanowiła najwyraźniej się nie odzywać. Sam Lupus również nie miał zamiaru przerywać milczenia, a trudno było nie zauważyć, że luźna rozmowa pomachała na do widzenia i zniknęła gdzieś za rogiem.
- Wabi się Szarik - odpowiedział, nadal drapiąc psiaka po głowie.
Młodzieniec spojrzał przelotnie na obie panie, po czym spojrzał na niebo, sprawdzając, czy nie zaczyna się ściemniać.
- Panie wybaczą, ale chyba udam się w drogę powrotną. Czekają na mnie jeszcze pewne sprawy do załatwienia, więc chciałbym wrócić przed zmrokiem.
Po tych słowach pochylił lekko głowę przed obiema dziewczynami, po czym jeżeli nie został zatrzymany, oddalił się w stronę domu.
Melisandre Asshai
Melisandre AsshaiMityczna
Liczba postów : 48
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  11.11.15 21:40

Widząc, że Salevie uśmiecha się do niej, Melisandre odwzajemniła uśmiech.
Nim zdążyła cokolwiek odpowiedzieć, mężczyzna spojrzał na niebo, które powoli przybrało ciemnoniebieską barwę.
- Wybaczam - powiedziała, uśmiechając się kątem ust i również żegnając go skinieniem głowy. - Miło było cię poznać, Theonie Lupusie.
Dopiero teraz, kiedy wypowiedziała jego pełne miano na głos, przypomniała sobie, że gdzieś je już słyszała. Było to dawno i czas nieco już zamglił tamto wspomnienie, ale dalej tam trwało. Będzie musiała zastanowić się nad tym później.
Obserwowała ich, jak odchodzą - pan i jego pies. Jednocześnie nazwisko Lupus kołatało jej w głowie.
Spojrzała na Salevie.
- A ty, pani? Nie spieszysz się do domu? - spytała, patrząc znacząco na coraz szybciej ciemniejące niebo.
Jednocześnie poczuła nagłą duchotę, ogarniającą las. Ciężkiego powietrza nie odgoniła nawet bryza, docierająca z wodospadów. Zerknęła na ogiera, który zbliżył się do tafli wody pod wodospadem, pochylił głowę i zaczął pić.




Noc jest ciemna i pełna strachów.
Poszukiwania
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  11.11.15 23:34

Popatrzyła za odchodzącym Theonem i jego psem. Nie myśl, że z tobą skończyłam - powiedziała w myślach. Następnie znów skierowała wzrok na czerwonowłosą.
- Och, nie. Mieszkam... można powiedzieć, że tutaj. A noc jest moją porą. - oznajmiła nie odrywając od niej wzroku i lekko unosząc kąciki ust.
Zaczęła powoli odczuwać skutki przerwanego polowania. Przełknęła ślinę. Na głodzie była już od dłuższego czasu, dlatego chętnie teraz ruszyłaby na łowy, ale było by niemiło zostawić kobietę bez wyjaśnień.
Melisandre Asshai
Melisandre AsshaiMityczna
Liczba postów : 48
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  12.11.15 17:51

Popatrzyła na dziewczynę nieco uważniej, jakby chcąc ją przejrzeć.
- Rozumiem - rzekła, nadal badawczo przyglądając się blondynce.
Zauważyła podenerwowanie Salevii, to w jaki sposób przełykała ślinę. Chyba nie czuła się komfortowo w towarzystwie czerwonowłosej, a przynajmniej takie sprawiała wrażenie. Nagle Melisandre naszła myśl, że może swym wtargnięciem przerwała miłosną schadzkę tych dwojga. Choć Theon sprawiał wrażenie chłodnego i nadmiernie wyrachowanego, to może ta urocza dziewczyna wzbudziła w nim jakieś silniejsze uczucia?
Może i teraz, kiedy o tym pomyślała, powinna się stropić, ale to nie było w jej stylu. Przecież jeśli kocha, to wróci, prawda?
- No cóż, noc też jest moją porą, ale do snu - zaśmiała się szczerze z własnego żartu, nie bardzo dbając o to, czy Salevie także uzna go za śmieszny.
Trochę nagięła prawdę. Już od dawna zaprzyjaźniła się z nocą. Uwielbiała przejażdżki w świetle księżyca, noc dodawała dreszczyku emocji. Poza tym dziki ognień wyglądał szczególnie pięknie na tle ciemności.
- W takim razie nie będę ci już przeszkadzać. Miło było mi cię poznać, Salevie Nightsong. - Posłała dziewczynie ostatni uśmiech, zastanawiając się, czy jeszcze kiedyś ją spotka. Było to całkiem możliwe, zważywszy, że czerwonowłosa lubiła spędzać czas w lasach Midgardu.
Melisandre zagwizdała na konia. Aidan uniósł głowę, z jego pyska skapywała woda. Podbiegł kłusem do swej właścicielki i trącił ją pyskiem w policzek, pozostawiając na bladej skórze dziewczyny mokry ślad. Mityczna podeszła do lewego boku konia, uniosła tybinkę siodła i podciągnęła popręg. Włożyła prawą stopę w strzemię, odbiła się od ziemi i usiadła w siodle. Rzuciła ostatnie spojrzenie Salevie, zarzuciła kaptur zielonej peleryny na głowę, po czym ścisnęła boki wierzchowca łydkami. Aidan ruszył łagodnym kłusem, po czym przeszedł do wolnego galopu. Szybko zniknęli w ciemności zapadającego zmierzchu.

z.t.




Noc jest ciemna i pełna strachów.
Poszukiwania
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  12.11.15 22:22

Uśmiechnęła się, słysząc o porze do snu.
- Żegnaj, Melisandre. - patrzyła, jak kobieta odjeżdża na swoim wierzchowcu, następnie przemieniła się, a swoje ubrania wzięła w zęby. Od razu poczuła się lepiej, jej zmysły się wyostrzyły, wreszcie mogła złączyć się z otaczającą ją naturą. Ale nie zapomniała o jednym drobnym szczególe.
W kilka sekund pochwyciła zapach psa i już biegła przed siebie, mijając drzewa i krzewy. W biegu chwytała tropy innych zwierząt, lecz na razie nie zwracała na nie większej uwagi. W końcu znalazła się kilkanaście metrów od celu, dlatego uznała za stosowne zmienić swoją formę. Szybko ubrała się i po cichutku podeszła do spacerujących.
- Naprawdę sądziłeś, że możesz pozbyć się mnie tak łatwo?
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  15.11.15 21:37

Szedł spokojnie z Szarikiem w stronę rodowej posiadłości, gdy nagle pies postawił uszy i zrobił stójkę. Po chwili ze wskazanego przez psa kierunku nadeszła Salevie, a Theon gwizdnął na towarzysza, który przysiadł już spokojnie obok jego nogi.
- Nie próbowałem się ciebie pozbyć - odparł, uśmiechając się lekko.
Ciekaw był, czemu zawdzięcza tak szybkie spotkanie.
- Jeżeli tak przypadła Ci do gustu rozmowa, to będę zaszczycony jeżeli przyjmiesz zaproszenie na kolację.
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  17.11.15 0:11

Spojrzała na zwierzę i uśmiechnęła się w jego kierunku. Następnie przeniosła wzrok na Theona. Czy chciała iść na kolację? Była głodna, fakt, a dość miała surowego mięsa. W dodatku kto odmówiłby tak przystojnemu mężczyźnie?
- Więc czuj się zaszczycony. - odpowiedziała, podchodząc powoli do niego i psa.
Anonymous
GośćGość
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  22.11.15 15:17

Uśmiechnął się lekko rozbawiony, słysząc odpowiedź lykantropki.
- A mówiłaś, że nie nadajesz się na "damę", ja widzę tu naturalne predyspozycje - skomentował, a Szarik szczeknął potwierdzająco. - W takim razie nie traćmy czasu i tak pewnie będziemy spóźnieni.
Po tych słowach poprowadził towarzyszkę w stronę swojego domu.

z/t
Mistrz Gry
Mistrz GryKonto Mistrzów Gry
Liczba postów : 718
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  04.03.19 10:58



Dragon Bloodworth
Dragon BloodworthWampir
Liczba postów : 33
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  14.03.19 20:58

Zacznijmy od tego, że wyprawa Dragona miała miejsce po tym, jak spędził nieco czasu u Suriela. Kilka dni, góra dwa tygodnie. Niemniej i tak przed wyjściem nasłuchał się, jak ma uważać i na co. Nie zdradzał, po co wychodził, ale zamierzał udać się do Midgardu po kilka rzeczy - wyczytał, że są tam ciekawe zioła, a także dobrze zaopatrzony sklep. Może zrobiłby Surielowi niespodziankę? No i słońce tam jest mniej palące.
I tak szedł, jak zwykle zatrzymując się przy każdej roślince, z fascynacją próbując ją zidentyfikować. No i znalazł nagle jedną, która przykuła jego uwagę. Podszedł do niej.
Mistrz Gry
Mistrz GryKonto Mistrzów Gry
Liczba postów : 718
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  15.03.19 15:13


Podchodząc do rośliny, trudno było ci dokładnie określić skąd ją kojarzysz i jaka dokładnie jest jej nazwa. Była mała, choć niektóre z gałązek rosły znacznie wyżej, a inne to miały nawet kwiatki. Niemniej jednak przeważały zielone liście.


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia 15.03.19 15:19, w całości zmieniany 1 raz
Raashtram
RaashtramDusza Świata Raashtram
Liczba postów : 1566
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  15.03.19 15:13

The member 'Mistrz Gry' has done the following action : Rzut Kostką


'Mini-Powodzenie k6' :
Sponsored content
PisanieTemat: Re: Leśne wodospady  

Leśne wodospady

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: Sfera Midgard :: Pradawna Puszcza-